Reklama
Podróż do Łęcznej wykończyła Tomasovię, Stal Kraśnik musi się pogodzić ze spadkiem
Piłkarze Górnika II podnieśli się po pogromie, jakiego doznali przed tygodniem w Szarowoli (0:5). \"Zielono-czarni” w sobotę ograli Tomasovię Tomaszów Lubelski 2:0, ale goście mieli problemy z dojazdem, bo w wielkim upale jechali do Łęcznej ... busem bez klimatyzacji.
- 13.06.2010 22:42
W pierwszej połowie groźniejsi byli gospodarze, którzy swoją przewagę udokumentowali dwoma golami. Najpierw w 26 min wychowanek Tomasovii Norbert Raczkiewicz uderzył ładnie z narożnika pola karnego i było 1:0.
Kilkanaście minut później miejscowi byli w jeszcze lepszych nastrojach, bo po zagraniu z rzutu rożnego efektowną główką popisał się Jarosław Pawelec.
Po zmianie stron goście wyraźnie się przebudzili i łatwo przedostawali się pod pole karne rywali. Dwie świetne okazje zmarnowali jednak Tomasz Ciećko i Jarosław Pacholarz. Obaj nie potrafili umieścić piłki w siatce po uderzeniach z najbliższej odległości. W 52 min z dystansu groźnie uderzał też Bartosz Stefanik, ale także bez powodzenia.
W drugiej połowie na murawie dominowali gracze Zbigniewa Kuczyńskiego, łęcznianie co jakiś czas groźnie się jednak odgryzali. Chociażby w 72 min, kiedy Dariusz Osuch chwilę po wejściu na murawę mógł odegrać do lepiej ustawionego Michała Zubera, ale sam próbował szczęścia i nie zdołał pokonać Łukasza Bartoszyka.
W 81 min szansę na kontaktowe trafienie znowu zmarnował Pacholarz, który ponownie nie potrafił umieścić piłki w siatce z kilku metrów.
Warto też zauważyć, że spotkanie w Łęcznej oglądała garstka kibiców. Wszystko ze względu na upał, a także ciekawy mecz mistrzostw świata pomiędzy Argentyną, a Nigerią.
Bramki: Raczkiewicz (28), Pawelec (39).
Górnik II: Witkowski – Bodziak, Pawelec, Klajda, Zielony, Roczon (69 Dariusz Osuch), Jankowski, Iwanicki, N. Raczkiewicz (86 Rusek), Zuber (80 Rembiesa), Jabłoński (75 Damian Osuch).
Tomasovia: Bartoszyk – T. Raczkiewicz, Banaś, Sioma, Myszkowski, Ciećko, Żurawski (59 Puchalski), Zatorski (54 Chwała), Stefanik, Baran (67 Słotwiński), Pacholarz (84 Wawryca).
Żółte kartki: Jankowski (Górnik II) – Myszkowski (Tomasovia).
Sędziował: Michał Pastusiak (Lublin). Widzów: 25.
To już pewne gracze Stali Kraśnik nie zdołają zająć miejsca w bezpiecznej strefie tabeli III ligi lubelsko-podkarpackiej. Mimo zwycięstwa z Wisłoką Dębica (2:1) podopieczni trenera Dariusza Matysiaka muszą pogodzić się ze spadkiem, bo swoje mecze wygrały ekipy z Mielca i Poniatowej.
Jedyną nadzieją dla \"niebiesko-żółtych” jest fuzja Spartakusa Szarowola z innym trzecioligowcem, co mogłoby zwolnić jedno miejsce. Rozmowy cały czas jednak trwają. A sobotnią wygraną gospodarzom zapewnili gracze z Ukrainy.
Po pierwszej połowie goli nie było, a tuż po zmianie stron wynik otworzył Kamil Zięba. Spore \"zasługi” za tego gola powinien zebrać jednak Nazar Khymych, który wystawił piłkę rywalowi, a ten nie miał problemów z wpisaniem się na listę strzelców.
Po godzinie gry do wyrównania doprowadził Albert Szakow ładnym uderzeniem z dystansu, a zwycięskie trafienie zaliczył Alesandr Stadnicki.
Gospodarze mieli też kolejne sytuacje i przy lepiej ustawionych celownikach zawody mogły się skończyć pogromem. Dobrą okazję zmarnował jednak Filip Drozd, a po kolejnym uderzeniu z daleka Stadnickiego świetną interwencją popisał się bramkarz Wisłoki Bartłomiej Dydo.
- Myślę, że zasłużyliśmy na trzy punkty. Szkoda tylko, że rozkręciliśmy dopiero pod koniec sezonu. Mimo zwycięstwa jesteśmy jednak w strefie spadkowej, ale wciąż nie wiadomo ile ostatecznie drużyn pożegna się z tą III ligą.
Jest jednak nadzieja na pozostanie, bo ciągle nie wiadomo co ze Spartakusem. Pojawiają się też głosy, że kilka drużyn ma kłopoty finansowe i że ktoś może nie przystąpić do rozgrywek – przekonuje trener Dariusz Matysiak.
Stal Kraśnik – Wisłoka Dębica 2:1 (0:0)
Bramki: Szakow (60), Stadnicki (81) – Zięba (48).
Stal: Kwiatek – Khymych, Ławryszyn, Dziedzic, Gołębiowski, Binkiewicz, Szakow, Bańka (78 Petrow), Fulara (77 Pacek), Drozd, Stadnicki.
Wisłoka: Dydo – Galas, Pyskaty, Piłat (14 Karcz), Kędzior, Bielatowicz (66 Klich), Augustyn (54 Stalec), Wolak, Barycza, Zięba, Sołek (74 Wyszyński).
Żółte kartki: Stadnicki, Ławryszyn (Stal). Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze