Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podróż do Łęcznej wykończyła Tomasovię, Stal Kraśnik musi się pogodzić ze spadkiem

Piłkarze Górnika II podnieśli się po pogromie, jakiego doznali przed tygodniem w Szarowoli (0:5). \"Zielono-czarni” w sobotę ograli Tomasovię Tomaszów Lubelski 2:0, ale goście mieli problemy z dojazdem, bo w wielkim upale jechali do Łęcznej ... busem bez klimatyzacji.
W pierwszej połowie groźniejsi byli gospodarze, którzy swoją przewagę udokumentowali dwoma golami. Najpierw w 26 min wychowanek Tomasovii Norbert Raczkiewicz uderzył ładnie z narożnika pola karnego i było 1:0. Kilkanaście minut później miejscowi byli w jeszcze lepszych nastrojach, bo po zagraniu z rzutu rożnego efektowną główką popisał się Jarosław Pawelec. Po zmianie stron goście wyraźnie się przebudzili i łatwo przedostawali się pod pole karne rywali. Dwie świetne okazje zmarnowali jednak Tomasz Ciećko i Jarosław Pacholarz. Obaj nie potrafili umieścić piłki w siatce po uderzeniach z najbliższej odległości. W 52 min z dystansu groźnie uderzał też Bartosz Stefanik, ale także bez powodzenia. W drugiej połowie na murawie dominowali gracze Zbigniewa Kuczyńskiego, łęcznianie co jakiś czas groźnie się jednak odgryzali. Chociażby w 72 min, kiedy Dariusz Osuch chwilę po wejściu na murawę mógł odegrać do lepiej ustawionego Michała Zubera, ale sam próbował szczęścia i nie zdołał pokonać Łukasza Bartoszyka. W 81 min szansę na kontaktowe trafienie znowu zmarnował Pacholarz, który ponownie nie potrafił umieścić piłki w siatce z kilku metrów. Warto też zauważyć, że spotkanie w Łęcznej oglądała garstka kibiców. Wszystko ze względu na upał, a także ciekawy mecz mistrzostw świata pomiędzy Argentyną, a Nigerią. Bramki: Raczkiewicz (28), Pawelec (39). Górnik II: Witkowski – Bodziak, Pawelec, Klajda, Zielony, Roczon (69 Dariusz Osuch), Jankowski, Iwanicki, N. Raczkiewicz (86 Rusek), Zuber (80 Rembiesa), Jabłoński (75 Damian Osuch). Tomasovia: Bartoszyk – T. Raczkiewicz, Banaś, Sioma, Myszkowski, Ciećko, Żurawski (59 Puchalski), Zatorski (54 Chwała), Stefanik, Baran (67 Słotwiński), Pacholarz (84 Wawryca). Żółte kartki: Jankowski (Górnik II) – Myszkowski (Tomasovia). Sędziował: Michał Pastusiak (Lublin). Widzów: 25. To już pewne gracze Stali Kraśnik nie zdołają zająć miejsca w bezpiecznej strefie tabeli III ligi lubelsko-podkarpackiej. Mimo zwycięstwa z Wisłoką Dębica (2:1) podopieczni trenera Dariusza Matysiaka muszą pogodzić się ze spadkiem, bo swoje mecze wygrały ekipy z Mielca i Poniatowej. Jedyną nadzieją dla \"niebiesko-żółtych” jest fuzja Spartakusa Szarowola z innym trzecioligowcem, co mogłoby zwolnić jedno miejsce. Rozmowy cały czas jednak trwają. A sobotnią wygraną gospodarzom zapewnili gracze z Ukrainy. Po pierwszej połowie goli nie było, a tuż po zmianie stron wynik otworzył Kamil Zięba. Spore \"zasługi” za tego gola powinien zebrać jednak Nazar Khymych, który wystawił piłkę rywalowi, a ten nie miał problemów z wpisaniem się na listę strzelców. Po godzinie gry do wyrównania doprowadził Albert Szakow ładnym uderzeniem z dystansu, a zwycięskie trafienie zaliczył Alesandr Stadnicki. Gospodarze mieli też kolejne sytuacje i przy lepiej ustawionych celownikach zawody mogły się skończyć pogromem. Dobrą okazję zmarnował jednak Filip Drozd, a po kolejnym uderzeniu z daleka Stadnickiego świetną interwencją popisał się bramkarz Wisłoki Bartłomiej Dydo. - Myślę, że zasłużyliśmy na trzy punkty. Szkoda tylko, że rozkręciliśmy dopiero pod koniec sezonu. Mimo zwycięstwa jesteśmy jednak w strefie spadkowej, ale wciąż nie wiadomo ile ostatecznie drużyn pożegna się z tą III ligą. Jest jednak nadzieja na pozostanie, bo ciągle nie wiadomo co ze Spartakusem. Pojawiają się też głosy, że kilka drużyn ma kłopoty finansowe i że ktoś może nie przystąpić do rozgrywek – przekonuje trener Dariusz Matysiak. Stal Kraśnik – Wisłoka Dębica 2:1 (0:0) Bramki: Szakow (60), Stadnicki (81) – Zięba (48). Stal: Kwiatek – Khymych, Ławryszyn, Dziedzic, Gołębiowski, Binkiewicz, Szakow, Bańka (78 Petrow), Fulara (77 Pacek), Drozd, Stadnicki. Wisłoka: Dydo – Galas, Pyskaty, Piłat (14 Karcz), Kędzior, Bielatowicz (66 Klich), Augustyn (54 Stalec), Wolak, Barycza, Zięba, Sołek (74 Wyszyński). Żółte kartki: Stadnicki, Ławryszyn (Stal). Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 300.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama