Wisła Puławy przegrała w Mielcu, Spartakus lepszy od Podlasia
Wisła Puławy musiała sobie radzić w Mielcu z tamtejszą Stalą bez Łukasza Gizy, Konrada Nowaka, Michała Chwiszczuka i kilku innych zawodników. W efekcie to gospodarze byli groźniejsi i zasłużenie wywalczyli trzy punkty po wygranej 2:0.
- 13.06.2010 22:56
Goście pierwsze ostrzeżenie otrzymali już w 10 minucie, kiedy Igor Wójtowicz trafił w słupek. Kilka minut później ten sam gracz już się nie pomylił i spokojnie pokonał głową Kamila Beszczyńskiego.
Po chwili na 2:0 podwyższył Piotr Mroziński, który uderzył potężnie z kilkunastu metrów i ponownie bramkarz \"Dumy Powiśla” był bezradny. W drugiej połowie gra się wyrównała, a podopieczni trenera Jacka Fiedenia trafili nawet do siatki rywali po strzale Wojciecha Kępki, ale gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.
– Młody zespół z Mielca pokazał się z dobrej strony i mógł wygrać wyżej. Mam nieco pretensji do sędziego o nieuznaną bramkę oraz faul w polu karnym na naszym zawodniku. My przespaliśmy pierwszą połowę, gdzie obrońcy popełniali proste błędy. Raz po raz odkrywaliśmy się bez asekuracji, stwarzając gospodarzom okazje do wyprowadzania szybkich kontr. – ocenia szkoleniowiec zespołu z Puław.
Stal Mielec – Wisła Puławy 2:0 (2:0)
Bramki: Wójtowicz (20), Mroziński (23).
Stal: Witkowski – Kołacz, Duda, Kościelny, Podstolak, Kędzior (88 Marek), Piotr Mroziński (71 Hul), Ryniewicz, Skiba (90 Marszałek), Getinger, Wójtowicz (78 Góra).
Wisła: K. Beszczyński – Dryk, Kozieł, Pietroń, Budzyński, Krakiewicz, Mokiejewski, Chmielnicki (80 Giziński), Litun, Kępka, Krupa (70 Leszczyński).
Żółte kartki: Kędzior, Góra (Stal) – Dryk, Leszczyński (Wisła). Sędziował: Dawid Wierdak (Krosno).
Widzów: 150.
W sobotnim meczu ligowym Spartakusa z Podlasiem góra była ekipa z Szarowoli, która wygrała 2:1, ale dla obu zespołów znacznie ważniejsze będzie środowe spotkanie w finale Pucharu Polski na szczeblu województwa lubelskiego.
W pierwszej połowie jedyną bramkę zdobył Igor Kozelko, który zaliczył już swojego czternastego gola w sezonie i do najlepszego strzelca III ligi traci jedynie trafienie. Po zmianie stron obie drużyny po razie trafiły do siatki i ostatecznie trzy punkty zgarnęli gracze Bohdana Bławackiego.
Dzień przed zawodami zarząd Spartakusa podjął uchwałę, w ramach której Lesław Kapka otrzymał pełnomocnictwo do podpisania umów z klubami zainteresowanymi miejscem w II lidze.
– Myślę, że trzeba jeszcze poczekać na rozstrzygnięcia przynajmniej dwa tygodnie. Pojawiły się dwa nowe kluby, nie z Lubelszczyzny. Nadal w grze jest Motor Lublin, ale raczej odpada z niej zamojski Hetman – zdradza Kapka.
Spartakus Szarowola – Podlasie Biała Podlaska 2:1 (1:0)
Bramki: Kozelko (17), Raisza (58) – Ł. Jaszczyński (71).
Spartakus: Waśkiewicz – Hamarnik, Dykij, Kowalczuk, Luc, Mielniczuk, Diaczuk-Stawicki, Raisza (63 Sękowski), Stolarczuk (59 Droździel), Migalewski, Kozelko (68 Podrygula).
Podlasie: Krukowski – Bojarczuk (65 Ł. Jaszczyński), Bożyk, Staszczuk, Jędrzejuk, Jasionek, Borysiuk, Litwiniuk (63 Więckowski), Piotrowicz (75 T. Jaszczyński), Sobiczewski (81 Wilawer), Guzek.
Sędziował: Grzegorz Wnuk (Rzeszów). Widzów: 107.
Reklama













Komentarze