Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wybory 2010: Polonia musi się zarejestrować by zagłosować

W tegorocznych wyborach prezydenckich umożliwiono Polakom za granicą głosowanie w ponad 260 komisjach. Muszą się jednak wcześniej zarejestrować na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych i wypełnić ankietę. I z tym jest problem.
Zadzwonił do nas nasz rodak z Chicago, pochodzący z Zakopanego, Franciszek Byrcan. Z komentarzem, że z całą pewnością \"nie da się zarejestrować”, bo ankieta przypomina mu bardziej dokument wytworzony przez resort spraw wewnętrznych niż... zagranicznych. – To jest jakiś skandal! – mówi oburzony Byrcan. – Dawniej rejestracja była prosta i sprowadzała się do podstawowych danych, jak imię, nazwisko, imię ojca i numer dokumentu, który pokazywało się komisji przy głosowaniu. A teraz \"full wypas”: nie tylko data i miejsce urodzenia, ale i numer PESEL, adres w Polsce i za granicą, a nawet numer telefonu i adres e-mailowy. Szkoda, że nie pytają jeszcze o... numer buta. Czy chodzi o akcję rejestrowania Polonii czy o wybory? W przeprowadzonym w weekend sondażu telefonicznym zapytaliśmy 92 Polaków planujących spełnienie obowiązku wyborczego w Chicago, Nowym Jorku, Filadelfii, Miami, Trenton (New Jersey) i New Britain (Connecticut) czy zamierzają poddać się tak szczegółowemu przekazowi danych osobowych. Pozytywnie odpowiedziało jedynie... 11 osób. Reszta (81) odpowiedziała, że nie zamierza takiego formularza wypełniać i zamiast głosować woli ciekawiej spędzić czas. Dominowały opinie, że zakres formularza nie posiada jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia i wydaje się nawet naruszać stosowne przepisy o ochronie danych osobowych. Nie brakowało opinii, że sprawą powinien zająć się Rzecznik Praw Obywatelskich i ocenić sprawę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama