Lublinianie chcą zrewanżować się za wysoką porażkę w Łodzi. Na Orła z Czechami
Godziny dzielą nas od jednego z najważniejszych spotkań sezonu zasadniczego w wykonaniu żużlowców Lubelskiego Węgla KMŻ. W niedzielę o godz. 17.30 podopieczni Rafała Wilka podejmą Orła Łódź. Do odrobienia mają 28-punktową stratę z pierwszego meczu.
- 17.06.2010 16:25
Na początku maja w Łodzi lublinianie przegrali aż 31:59, wprawiając w zakłopotanie nawet trenera rywali. Zdzisław Rutecki przyznał, że przed meczem miał sporo obaw, bo spodziewał się, że zawodnicy KMŻ postawią większy opór.
- Można było przegrać, ale nie aż tak wysoko – mówił po zawodach Rafał Wilk, szkoleniowiec lubelskich Koziołków.
W Łodzi kompletnie zawiódł Siergiej Darkin, który nie zdobył ani jednego punktu. Rosjanin od czasu meczu z Wandą Kraków przed własną publicznością, w którym zaliczył upadek nie może wrócić do formy z początku sezonu. W niedzielę nie zobaczymy go w składzie KMŻ.
Pierwsze spotkanie z Orłem z zerowym dorobkiem ukończył także Aleksandr Borodaj, sprawdzany w roli zastępcy dla kontuzjowanego Tomasza Piszcza. Po tamtym meczu nie dostał już kolejnej szansy.
Piszcz co prawda wyleczył już uraz kolana, ale nie chce ryzykować jego odnowienia i na razie trenuje bardzo ostrożnie.
Jego absencja nie spędza już jednak snu z powiek lubelskiemu szkoleniowcowi, bo w ostatnim czasie działacze KMŻ zakontraktowali trzech Czechów: Adriana Rymela, Lukasa Drymla i Filipa Siterę. Dwaj pierwsi zdołali już zadebiutować w plastronie z koziołkiem i pokazali, że będą mocnymi punktami naszej drużyny. Obu zobaczymy w niedzielnym spotkaniu.
Przeciwko Orłowi wystąpią także czołowi zawodnicy krajowi: Mariusz Puszakowski, Karol Baran i Tomasz Rempała oraz junior Tadeusz Kostro. Razem z nim parę młodzieżową stworzy prawdopodobnie nowy zawodnik, którego nazwisko powinniśmy poznać dzisiaj.
Tym żużlowcem nie będzie Richard Sweetman. Australijczyk odesłał co prawda do klubu podpisany kontrakt i działaczom pozostało jedynie czekać na potwierdzenia jego wypożyczenia z Unii Leszno, jednak w niedzielę czeka go występ w angielskiej Premier Trophy. 20-latek ma jednak być alternatywą na kolejne mecze tego sezonu.
Reklama













Komentarze