Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mecz Orląt Łuków z Chełmianką Chełm został odwołany, sport znowu przegrał

Spotkanie Orląt Łuków z Chełmianką Chełm miało być jednym z najciekawszych w sezonie – pełny stadion, wspaniały doping i zażarta walka na boisku.
Zamiast tego w sobotę o godz. 15 trybuny będą świeciły pustkami, a piłkarze w ogóle nie wybiegną na murawę. Szlagier ostatniej kolejki został odwołany... – O takiej decyzji zadecydowały względy bezpieczeństwa. Przy naszym stadionie znajduje się targ, centrum handlowe, park i ruchliwa ulica. Materiału do ewentualnej walki jest bardzo dużo – tłumaczy Waldemar Bącik, dyrektor Orląt. Kibice obu drużyn nie darzą się sympatią, a w przeszłości nie jeden raz dochodziło do zamieszek obu \"ekip”. – Dwa lata temu mecz z Chełmianką zakończył się ogromną zadymą, w czasie której kibice wbiegli na murawę. W tym roku kto wie, może byłoby podobnie. Odebraliśmy sygnały, że do Łukowa wybierało się około 650 kibiców, nie tylko z Chełma, ale również Lublina, Łęcznej i Krasnegostawu. Nasz stadion ma 775 miejsc siedzących, a dla gości przewidzieliśmy 100. Reszta musiałaby zostać za bramą – dodał Bącik. – Ci fani stanowiliby największy problem. Jednak muszę zaznaczyć, że policja była przygotowana na zabezpieczenie tego spotkania – wyjaśnia podinsp. Andrzej Biernacki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. Działacze Orląt już wcześniej starali się o zmianę terminu spotkania i proponowali rozegranie go w środku tygodnia. To ostatni mecz w tym sezonie i powinien zostać rozegrany zgodnie z planem. I tak poszliśmy łukowianom na rękę, zgadzając się na grę o godz. 15. Nasi kibice? Mamy ich bardzo różnych. Z pewnością nie identyfikujemy się z osobami, które wszczynają awantury – powiedział Andrzej Wrona, kierownik klubu. W tej sytuacji pojawia się pytanie, czy łukowscy działacze postąpiliby tak samo, gdyby Orlęta nadal miały szansę na awans do trzeciej ligi? – Nie chcę rozważać takiej sytuacji. Ubolewam nad tym, że nie mogliśmy zmierzyć się z Chełmianką. Powtarzam, że chodziło nam o zabezpieczenie zdrowa i mienia osób postronnych – zaznacza Bącik.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama