Reklama
W sobotę zakończyły się rozgrywki IV ligi. Prawie wszystko jasne
Do III ligi awansowały Chełmianka i Olender. Smutek zapanował z kolei w Nałęczowie, Żółkiewce, Piotrowicach i Międzyrzecu Podlaskim. Ekipy z tych czterech miejscowości spadły bowiem do okręgówki.
- 20.06.2010 17:13
Liczba spadkowiczów, którą mamy na chwilę obecną może jeszcze ulec zmianie z powodu zawirowań w Hetmanie Zamość i Motorze Lublin. Niewiadomą pozostaje też termin rozegrania meczu Orląt Łuków z Chełmianką.
Jego wynik jest jednak bez znaczenia dla układu tabeli. Co ciekawe, o spadku POM Iskry i Huraganu zdecydował gorszy bilans bezpośrednich spotkań z Roztoczem. Cała trójka zgromadziła bowiem równą ilość punktów.
Piotrowiczanie na otarcie łez rozgromili zdegradowane już wcześniej Cisy. W klubie zapowiadają walkę o rychły powrót do IV ligi.
– Rozmawialiśmy już wstępnie z trenerem i częścią piłkarzy, którzy chcą zostać u nas na kolejny sezon i powalczyć o awans – mówi Marek Zając, wiceprezes POM. Dodaje, że ostatecznie o wszystkim zdecyduje jednak zarząd, który zbierze się w Piotrowicach jeszcze w tym tygodniu.
Z kolei w Nałęczowie czekają na rozwój sytuacji. – Na razie trudno cokolwiek powiedzieć – przyznaje Andrzej Depta, trener Cisów. – Wiele zależy od tego czy dostaniemy wsparcie od władz samorządowych. Jeśli nie to o powrocie do IV ligi możemy tylko pomarzyć – dodaje.
Nieudaną walkę o utrzymanie stoczył też Hetman Żółkiewka. Ale o tym przesądziła fatalna jesień w wykonaniu beniaminka. – We wtorek odbędzie się spotkanie zarządu z piłkarzami i wtedy okaże się co dalej – informuje Marek Leszczyński, trener Hetmana.
Sytuacja nie jest jednak wesoła, bo klub zalega zawodnikom z wypłatą wynagrodzeń i w tej sytuacji będzie problem żeby zatrzymać część z nich.
Na łut szczęścia i... utrzymanie liczą jeszcze w Międzyrzecu Podlaskim. Huragan po dobrym finiszu wygrał ze Sparta Rejowiec Fabryczny. Zajął jednak trzynaste miejsce a to przy spadku z III ligi Orląt Radzyń Podlaski i Stali Kraśnik oznacza również degradację podopiecznych trenera Marka Pietruka.
– Jesteśmy dobrej myśli. Wiemy, że Spartakus chce się połączyć z Motorem, a poza tym nie jest przesądzone, że mistrz bialskiej okręgówki będzie rzeczywiście grał w IV lidze i wtedy to miejsce mogłoby przypaść nam – uważa Jerzy Tusz, działacz Huraganu.
Jeśli sprawdziłby się ten ostatni scenariusz to byłaby to powtórka sprzed roku. Wtedy z gry na czwartoligowym froncie wycofała się Victoria Parczew a jej miejsce zajął właśnie zespół z Międzyrzeca Podlaskiego.
Piłkarze Lublinianki nie wykorzystali okazji żeby zakończyć miniony sezon IV ligi na wysokim, czwartym miejscu w tabeli. W ostatnim spotkaniu podopieczni trenera Zbigniewa Grzesiaka przegrali na wyjeździe ze Startem Krasnystaw 0:1 i to właśnie rywale mogą się cieszyć z tej lokaty na finiszu rozgrywek.
W spotkaniu ze Startem lublinianie zagrali bez siedmiu zawodników z podstawowego składu. Ich miejsce zajęła młodzież. Miało to oczywiście pewien wpływ na grę zespołu z Wieniawy. W końcowych pięciu minutach meczu na boisku pojawił się nawet 19-letni Michał Szeląg, dla którego był to debiut w IV lidze.
Mimo tego Lublinianka wcale nie musiała przegrać. – W pierwszej połowie przewagę miał co prawda Start, ale w drugiej odsłonie zdecydowanie należała już ona do nas – mówi trener Zbigniew Grzesiak.
– Mieliśmy kilka sytuacji. Szkoda też, że sędzia nie podyktował dla nas ewidentnego rzutu karnego, bo Grzesiek Góral był ciągnięty za koszulkę i przewrócony w polu karnym – dodaje.
Co ciekawe, mecz sędziował Jacek Małyszek z... Lublina. Kiedy wszystko wskazywało na to, że Lublinianka wywiezie z Krasnegostawu punkt, gospodarze w 80 min zdobyli bramkę. Po tym ciosie goście już się nie otrząsnęli. A na wyrównanie zabrakło im po prostu czasu.
– Szkoda, bo remis były bardziej sprawiedliwym wynikiem. Możemy żałować tym bardziej, że mieliśmy szansę na zajęcie czwartej lokaty na koniec sezonu. Ale jesteśmy w pierwszej ósemce ligi i to też jest nasz sukces – podkreśla trener Grzesiak.
Rzeczywiście, patrząc na to, z jakimi problemami borykał się przez cały miniony sezon klub z ul. Leszczyńskiego, za szóste miejsce na finiszu tych rozgrywek jego piłkarzom należą się duże brawa.
Start Krasnystaw – Lublinianka Lublin 1:0 (Polikowski 80).
Roztocze Szczebrzeszyn – Hetman Żółkiewka 2:1 (Piotr Lipiec 30, 63 – Iwliew 15).
Huragan Międzyrzec Podlaski – Sparta Rejowiec Fabryczny 3:1 (Krzemiński 72, Wereszczak 78, 80 – Kozioł 30).
Cisy Nałęczów – POM Iskra Piotrowice 1:5 (Burek 90 – Nowiński 10, 15, M. Orłowski 70 z karnego, D. Wronka 73, Zając 80).
Łada Biłgoraj – Olender Sól 0:0
Lewart Lubartów – Orion Niedrzwica 2:1 (Mitaszka 36, Mitura 40 – Cielma 86).
Unia Bełżyce – Janowianka Janów Lubelski 3:3 (Gołofit 55, 75, Gołociński 80 – Bielak 22, Gąbka 34, Piecyk 62).
Reklama













Komentarze