Tadeusz Pizoń nie jest już prezesem klubu z Zamościa. To już koniec Hetmana?
Wtorkowe walne zebranie członków klubu sprawiło, że sytuacja Hetmana Zamość stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Wprawdzie nie ogłoszono jego upadłości, ale zarząd klubu oraz komisja rewizyjna zrezygnowali z dalszego pełnienia swoich funkcji.
- 23.06.2010 19:18
– Nic więcej dla Hetmana nie mogę już zrobić. Mam nowe obowiązki zawodowe i to one będą teraz absorbować całą moją uwagę – powiedział Tadeusz Pizoń, były prezes Hetmana.
Podczas wtorkowego zebrania nie zabrakło również nerwowych chwil. – Najbardziej wymowna była dla mnie sytuacja, kiedy członkowie klubu nie byli w stanie zebrać 2500 zł potrzebnych do ochrony nazwy Hetman Zamość.
Wydaje mi się, że szanse na uratowanie klubu są zerowe. Nie ma sensu przedłużać jego agonii – dodał Pizoń.
Jak będą wyglądały dalsze losy Hetmana? – Prezydent Zamościa otrzyma pismo, że klub jest bez władz wykonawczych. Pozwoli to na złożenie wniosku do sądu o ustanowienie kuratora lub postawienie Hetmana w stan likwidacji i przyznanie mu likwidatora – tłumaczy Pizoń. – Ale my już w tym miejscu byliśmy.
o błędne koło i wydaje mi się, że Hetmana już nie da uratować się – powiedział Zbigniew Pająk. Były wiceprezes na wtorkowym walnym zebraniu członków klubu wskazał, że nie wykorzystano szansy na połączenie Hetmana ze Spartakusem Szarowola.
– Istniała duża szansa na uratowanie klubu z Zamościa. Pomocną dłoń chciał wyciągnąć do nas Lesław Kapka, główny sponsor Spartakusa. Oba kluby były bardzo blisko porozumienia. Jednak wtedy do gry wkroczył Tadeusz Pizoń, który w mediach zaczął przedstawiać, że pan Kapka ma być jedynym sponsorem zamościan.
to nieprawda! Właśnie ta sytuacja zniechęciła działacza Spartakusa – dodał Pająk.
– Każdy broni się tak jak umie. Mam duży szacunek dla tego pana za ogrom pracy w Hetmanie, ale jego obecne działania są bardzo dziwne – powiedział Pizoń.
Reklama













Komentarze