Finansowanie kampanii wyborczej PO umorzone
Według prokuratury w Suwałkach nielegalnego finansowania kampanii wyborczej Janusza Palikota z Platformy Obywatelskiej w 2005 roku nie było - donosi \"Gazeta Wyborcza Lublin\".
- 29.06.2010 08:04
Chodzi o sprawę, którą w marcu 2009 ujawniły \"Dziennik Wschodni\" i \"Rzeczpospolita\". Śledczy stwierdzili, że kampania Palikota była nielegalnie finansowana przez podstawione osoby, tzw. słupy. W 2005 roku Krzysztof Łątka, bliski współpracownik posła, a teraz dyrektor w Urzędzie Miasta Lublin, miał w ten sposób przekazać 84 tys. zł, czyli więcej niż pozwala prawo - limit na osobę wynosił 21 tys. zł.
Najpierw sprawę badała prokuratura w Radomiu i ją umorzyła, ale po prasowych artykułach prokuratura Krajowa nakazała w kwietniu wznowić postępowanie. Przejęła je prokuratura z Suwałk, która sprawdzała m.in. czy Łątka wpłacił za dużo, i czy pełnomocnicy PO oszukali Państwową Komisję Wyborczą, przedstawiając jej fałszywe sprawozdanie, by otrzymać pozytywną decyzję na temat finansowania kampanii.
Józef Murawko, szef wydziału śledczego z suwalskiej prokuratury powiedział \"Gazecie Wyborczej\", że \"nie było cienia dowodów, aby ktokolwiek z działaczy PO umyślnie i podstępem wyłudził od PKW pozytywną dla partii decyzję.\"
Prokuratura badała też, czy Łątka zataił przed Urzędem skarbowym część swoich dochodów, dzięki czemu mógł wpłacać pieniądze na kampanię Janusza Palikota. Również i ten wątek został zawieszony - podaje \"GW\". Śledczy czekają aż Łątka wyjaśni tę sprawę z Izbą Skarbową.
Reklama













Komentarze