Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mundial 2010: W drugim ćwierćfinale Ghana zagra z Urugwajem, bronią honoru Afryki

W piątkowy wieczór oczy całego Czarnego Lądu zwrócone będą na Ghanę. Podopieczni Milovana Rajevaca, którzy o godz. 20.30 wybiegną na boisko w Johannesburgu, staną przed historyczną szansą awansu do strefy medalowej.
Taka sztuka nigdy wcześniej nie udała się żadnej afrykańskiej drużynie. Na przeszkodzie staną im Urugwajczycy, którzy dochodząc do ćwierćfinału osiągnęli swój największy od czterdziestu lat sukces, ale wciąż liczą na więcej. Za Ghanę ściskają kciuki zawodnicy tych afrykańskich drużyn, które pożegnały się już z mundialem. – Tworzą wielki zespół i mają bardzo ciekawy styl gry. Wierzę, że uda im się osiągnąć sukces, bo mają ku temu wszelkie podstawy – przyznał na łamach fifa.com Kameruńczyk Alexandre Song. – Mam nadzieję, że w przyszłości więcej afrykańskich drużyn osiągać będzie sukcesy na mistrzostwach. Teraz wszyscy kibicujemy jednak Ghanie. Mają kilku ciekawych zawodników i są w stanie wyeliminować Urugwaj – dodał kapitan RPA Steven Pienaar. Obaj szkoleniowcy będą mieć problemy z zestawieniem wyjściowej jedenastki. Prowadzący drużynę z Ameryki Południowej Oscar Tabarez nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Diego Godina i Alvaro Perreiry. ego pierwszego zastąpi Mauricio Victorino, a w pomocy miejsce zawodnika FC Porto zajmie najprawdopodobniej Alvaro Fernandez. – Godin czuje się lepiej, ale nie jest w pełni sił. Jedną z moich głównych zasad jest, że posyłanie do boju tylko w stu procentach gotowych zawodników. W meczu z Koreą Południową świetnie zastąpił go Mauricio Victorino i teraz rozpocznie w podstawowym składzie – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Tabarez. Nie lada zagwostkę będzie miał również Milovan Rajevac. Jonathan Mensah i Antonny Annan w spotkaniu z USA obejrzeli swoje drugie w tym turnieju żółte kartki i teraz czeka ich pauza. W obronie za 19-letniego zawodnika Free State Stars zagra najprawdopodobniej Isaac Vorsah z FC Hoffenheim. Większy problem jest w pomocy. Rajevac nie ma swoim zespole drugiego gracza, o takiej charakterystyce, jak Annan. Będzie musiał wybrać pomiędzy grającym bardziej defensywnie Sulley Ali Muntarim, z którym jest zresztą skonfliktowany, a nominalnym napastnikiem Quincy Owusu-Abeyie. Na szczęście, do jego dyspozycji będą Asamoah Gyan, Kevin-Prince Boateng oraz John Mensah. Wszyscy trzej było poobijani po spotkaniu ze Stanami Zjednoczonymi i opuścili kilka treningów, ale jak zapowiada lekarz Ghany, na piątek będą gotowi. Mecz poprowadzi portugalski arbiter Olegario Benquerenca, słynący z częstego używania gwizdka i temperowania wybuchowych charakterów kolorowymi kartonikami. Jak dotychczas ustrzegł się poważniejszych pomyłek. Oby i tym razem było podobnie. Ghana: Kingson – Pantsil, Vorsah, John Mensah, Sarpei – Owusu-Abeyie, Inkoom, Boateng, Ayew – Asamoah, Gyan. Urugwaj: Muslera – Pereira, Lugano, Victorino, Fucile – Perez, Fernandez, Arevalo – Cavani, Suarez, Forlan.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama