Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mundial 2010: \"Canarinhos\" jadą do domu! Holandia - Brazylia 2:1, zobacz bramki (wideo)

To było jedno z najlepszych spotkań tegorocznego mundialu. W Porth Elizabeth Holendrzy do 53 minuty byli w piłkarskim piekle. Aniołem stróżem, który wyciągnął ich z otchłani, okazał się Felipe Melo. Pomocnik Juventusu Turyn najpierw trafił do własnej bramki, a później w bezsensowny sposób sfaulował Arjena Robbena i wyleciał z boiska.
W pierwszej połowie lekką przewagę mieli Brazylijczycy. Jako pierwszy sygnał do ataku dał Robinho. Napastnik Santosu nawet strzelił gola, ale bramka nie została uznana. Sędzia stwierdził, że dośrodkowujący z lewej strony Dani Alves był na pozycji spalonej. \"Canarinhos” dopięli swego chwilę później. Felipe Melo popisał się znakomitym podaniem do Robinho, który nie dał najmniejszych szans Maartenowi Stekelenburgowi. Podopieczni Carlosa Dungi próbowali pójść za ciosem, ale brakowało im skuteczności. Obrońcy \"Pomarańczowych” wyraźnie nie nadążali za Brazylijczykami, ale ani Luis Fabiano, ani Robinho nie byli w stanie wpakować piłki do holenderskiej bramki. Najbliżej gola był Kaka. Pomocnik Realu Madryt ładnie przymierzył z 17 m, ale jednak znakomicie między słupkami spisał się Stekelenburg. Po przerwie sytuacja diametralnie odwróciła się. To Holendrzy przejęli inicjatywę i co chwila stwarzali zagrożenie pod bramką Julio Cesara. W 53 min wyrównali, a w zdobyciu gola pomógł im Felipe Melo. Ostrą wrzutkę w pole karne posłał Wesley Sneijder, a najwyżej wyskoczył Felipe Melo i głową przedłużył futbolówkę do własnej bramki. Nie bez winy przy tym trafieniu był Julio Cesar, który źle obliczył lot piłki. Kwadrans później Holendrzy znaleźli się w futbolowym niebie. Dośrodkowanie Arjena Robbena odbił głową Dirk Kuyt., a Sneijder nie miał najmniejszych problemów ze zdobyciem gola. W 73 min nastąpił kolejny akt dramatu Felipe Melo. Pomocnik Juventusu Turyn w bezsensowny sposób sfaulował w środku pola Robbena. Dobrze prowadzący te zawody Yuichi Nishimura z Japonii nie miał wątpliwości i wyrzucił Brazylijczyka z boiska. W końcówce \"Canarinhos” próbowali odrobić straty, ale nieźle funkcjonująca defensywa Holendrów nie dała się zaskoczyć. \"Pomarańczowi” powinni nawet wygrać wyżej, ale Sneijder w idealnej okazji trafił w Julio Cesara. Holandia – Brazylia 2:1 (0:1) BRAMKI 1:0 – Robinho (10), 1:1 – Felipe Melo (53, samobójcza), 1:2 – Sneijder (68). SKŁADY Holandia: Stekelenburg – van der Wiel, Heitinga, Ooijer, van Bronckhorst – Kuyt, van Bommel, Sneijder, de Jong, Robben – van Persie (85 Huntelaar). Brazylia: Julio Cesar – Maicon, Lucio, Juan, Bastos (62 Gilberto Melo) – Dani Alves, Felipe Melo, Gilberto Silva, Kaka – Robinho, Luis Fabiano (77 Nilmar). Żółte kartki: Heitinga, van der Wiel, de Jong, Ooijer – Bastos. Czerwona kartka: Felipe Melo (73, za kopnięcie Robbena). Sędziował: Yuichi Nishimura (Japonia). Widzów: 40 000.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama