Wybory prezydenckie 2010: Wyniki podane. Wygrał Komorowski (najnowsze sondaże)
Wybory prezydenckie 2010 wyniki: Komorowski czy Kaczyński? Sondaże dla TVN i TVP ogłoszone tuż po zamknięciu lokali wyborczych dają przewagę Komorowskiemu. Zobacz wynik 2. tury wyborów.
- 04.07.2010 19:59
Kiedy na ekranach telewizorów pojawiły się sondażowe wyniki wyborów w sztabie kandydata PO wybuchła euforia.
Według najnowszych danych sondażowych Bronisław Komorowski zdobył 53,1 proc. głosów (sondaż dla TVP) i 51,09 (sondaż dla TVN).
Sztab kandydata PiS nie miał powodów do otwierania butelek z szampanem. Jarosław Kaczyński zdobył 46,9 (sondaż dla TVP) i 48,9 (sondaż dla TVN).
Według badania sondażowego dla stacji Polsat 51,1 proc. otrzymał Komorowski, a 48,9 proc. Kaczyński.
- Wspólnym wysiłkiem zadbamy, aby przyszła prezydentura była prezydenturą wszystkich Polaków jednoczącą, a nie dzielącą - powiedział Bronisław Komorowski tuż po ogłoszeniu wstępnych sondażowych wyników wyborów, dających mu minimalne zwycięstwo nad Jarosławem Kaczyńskim.
\"Wspólnym wysiłkiem zadbamy o to, aby zgodnie z piękną tradycją solidarnościową nikt nie był wyłączony ze wspólnoty, że zadbamy o to, aby przyszła prezydentura była prezydenturą wszystkich Polaków, jednoczącą, a nie dzielącą, jednoczącą, a nie konfliktującą\" - powiedział Komorowski.
Zaznaczył, że rzeczą normalną w kampanii wyborczej i demokracji jest to, że między politykami istnieją różnice i podziały, ale - jak oświadczył - \"ten ból podziału jest już zbyt wielki\".
\"Zwracam się do wszystkich, abyśmy wspólnym wysiłkiem budowali przekonanie, że pomimo różnic, pomimo różnych sympatii i różnych nadziei Polska jest naszą wspólną własnością, jest naszym wspólnym wielkim zadaniem i że zrobimy razem wszystko, aby budować nie podziały, ale poczucie wspólnoty\" - powiedział Komorowski.
\"Musimy wykonać ogromną pracę, aby podziały nie przeszkadzały we współpracy, aby nie stanęły na przeszkodzie do zbudowania zgody narodowej\" - podkreślił.
Dwa tygodnie temu większość powyborczych sondaży rozminęło się z prawdziwymi wynikami. Tym razem ma być inaczej. Żeby uniknąć wpadki TVN i Telewizja Polska zamówiły badania przed lokalami wyborczymi zamiast odpytywania wyborców przez telefon.













Komentarze