Wisła Puławy w przypadku zwycięstwa ze Stalą Mielec mogła wreszcie wydostać się ze strefy spadkowej. Niestety plan gospodarzy nie wypalił, bo goście w samej końcówce zdobyli jedynego gola i wracali do domów z całą pulą po wygranej 1:0.
08.11.2014 20:00
W efekcie, podopieczni trenera Bohdana Bławackiego ciągle znajdują się pod kreską.
Sobotnie spotkanie było wyrównane, ale więcej groźnych okazji stworzyli sobie gracze z Puław. Najlepszą sytuację miał Rafał Wiącek.
Doświadczony pomocnik po strzale głową przymierzył jednak w słupek.
Większą precyzją wykazał się Kamil Radulj. To właśnie ten zawodnik w 84 minucie zawodów pokonał Michała Leszczyńskiego po strzale zza pola karnego.
W następnej kolejce Wisła wybiera się na mecz z Legionovią Legionowo.
Komentarze