Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezydent Suwałk nie żyje. \"Wskoczył do wody i nie wypłynął\"

Prezydent Suwałk Józef Gajewski zmarł nagle we Włoszech, gdzie w Kastyglion Forentino przebywał, wraz ze znajomymi na urlopie. Wskoczył do basenu, by się wykąpać i już nie wypłynął.
- Z opinii lekarza wynika, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych - informuje Marek Buczyński, zastępca prezydenta miasta. - To był zawał serca. Małżonka prezydenta, które wciąż jest we Włoszech podjęła decyzję o sprowadzeniu ciała do kraju. Dzisiaj pojedzie samochód, by przywieźć zwłoki. Czy zostaną wydane, zależy od decyzji prokuratora. - Spodziewamy się, że prezydent wróci do nas w środę - dodaje Buczyński. - Kiedy będzie pogrzeb, zależy od rodziny. Zgodnie z przepisami, wraz ze śmiercią prezydenta automatycznie odwołani są jego zastępcy. Miastem rządzić będzie wyznaczony przez premiera komisarz. - Dzisiaj spotykamy się z wojewodą i będziemy prosić o jak najszybsze podjęcie decyzji - mówi Czesław Renkiewicz, zastępca prezydenta miasta. - Nie chcemy dopuścić do paraliżu. Prezydenci zwrócili się do naczelników wydziału, by nie podejmowali decyzji. Na wielu suwalskich urzędach i instytucjach wywieszono flagi z kirem. Zdaniem prawników urzędu miasta decyzję o ogłoszeniu żałoby może podjąć wyłącznie prezydent-elekt Bronisław Komorowski. - Sprawdzamy to, ale niezależnie od decyzji prawników apelujemy do organizatorów imprez kulturalnych i sportowych, by do czasu pogrzebu prezydenta odwołali je - dodaje Buczyński. Do urzędu miasta napływają kondolencje z całego regionu. W ratuszu wyłożona jest księga kondolencyjna, do której wpisują się mieszkańcy miasta. - To ogromna strata dla Suwałk, był bardzo dobrym gospodarzem - mówią Halina i Paweł Suszczyńscy, którzy wpisywali się dzisiaj do księgi kondolencyjnej. Przed ratuszem w Suwałkach palą się znicze. Prezydent Suwałk Józef Gajewski nie żyje. Miasto jest bez władzy! Zastępcy prezydenta odwołani

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama