Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przystanek Woodstock 2010: Tysiące ludzi śpiewało hymn na zakończenie

To, co w nocy stało się na dużej scenie Przystanku Woodstock ściskało za gardło chyba każdego. Pięknie się pożegnaliśmy, teraz równie pięknie i bezpiecznie wracajmy do domów.
Tradycji stało się zadość. Na zakończenie XVI Przystanku Woodstock na scenie zrobiło się czerwono od Pokojowego Patrolu, Jurek Owsiak stracił głos, a Piotr Bukartyk wspólnie z woodstockowiczami wykonał przepiękny, wzruszający kawałek. Chyba nie było na polu osoby, która nie bujałaby się przy dźwiękach płynącej z dużej sceny tegorocznego festiwalu. Kiedy rok temu kończył się Przystanek Woodstock, płakało niebo. W tym roku z nieba nie spadła ani kropla deszczu. Za to niejednemu spadła łza. I znów przyjdzie nam czekać 360 dni do kolejnego najbardziej kolorowego, najbardziej roztańczonego i najbardziej tolerancyjnego festiwalu w Polsce, Europie i pewnie też na świecie. Przystanek skończył się odśpiewaniem hymnu Polski. Z tysięcy gardeł wyrwały się słowa Mazurka Dąbrowskiego. Smutno się żegnać, przykro wracać do domów. Ale zobaczymy się na woodstockowym polu w Kostrzynie znów na rok. Sie ma! - Andrzej, dzięki za Kostrzyn - zwrócił się Jurek Owsiak ze sceny do burmistrza Andrzeja Kunta. Przystanek Woodstock: Zobacz więcej zdjęć z ostatniego dnia imprezy

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama