Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W piątek o godz. 19 Górnik Łęczna zagra w Wodzisławiu, Tomas Pesir w składzie?

W najbliższym meczu w Wodzisławiu Mirosław Jabłoński nie będzie mógł skorzystać z kilku zawodników. Być może za to w składzie pojawi się Tomas Pesir. Oczywiście pod warunkiem, że czeska federacja prześle na czas certyfikat piłkarza.
\"Zielono-czarni” zaczęli sezon od porażki w Polkowicach, a później pokonali u siebie Niecieczę 1:0. Choć do zaprezentowanego stylu można było mieć sporo zastrzeżeń. Krótkim przerywnikiem w lidze i okazją do przetestowania nowych piłkarzy był wtorkowy sparing z Dynamem Brześć. I niestety nie dostarczył on powodów do optymizmu. Wręcz przeciwnie. Gospodarze przegrali 2:4, co było najniższym wymiarem kary. Obrońcy, w tym środkowi, popełnili taką ilość błędów, że Białorusini spokojnie mogli wyciągnąć wynik na dwucyfrowy. Słabo wypadli sprawdzani gracze – Mariusz Dzienis i Rafał Wesołowski. Jedynie Tomas Pesir stanął na wysokości zadania i strzelił przeciwnikom ładnego gola. – Ten mecz nie miał wpływu na decyzję dotyczącą Czecha, bo już wcześniej postanowiliśmy, że zostaje – mówi trener Mirosław Jabłoński. – Teraz trzeba tylko załatwić wymagane formalności. Wesołowski wyjechał od razu, a Dzienis był jeszcze w czwartek na treningu. Jednak my potrzebujemy zawodnika, który od razu mógłby wejść do składu. Sparing z Dynamem był dla mojego zespołu bardzo dobrą lekcją, która mam nadzieję zaowocuje. Zwłaszcza w pierwszej połowie rywale pokazali nam jak trzeba szybko grać piłką, wychodzić na pozycję. Katastrofy nie było, bo pamiętajmy, że ten zespół należy do czołówki w białoruskiej ekstraklasie. A my występujemy w pierwszej lidze i nie graliśmy w pełnym zestawieniu. Z Dynamem nie mogli wystąpić, przechodzący rehabilitację po urazach, Paweł Magdoń oraz Sławomir Nazaruk. I obu nie będzie też w Wodzisławiu. Zabraknie także Krzysztofa Kazimierczaka, który się przeziębił. W dodatku we wtorek kontuzji nabawił się Wallace Benevente i on również będzie miał wolne. – Z Odrą trzeba sobie poradzić bez kilku piłkarzy. Musimy być przygotowani na takie sytuacje, dlatego przed sezonem pracowaliśmy nad różnymi wariantami – dodał szkoleniowiec. I sporo wskazuje na to, że w piątek, u boku Adrian Bartkowiaka, wybiegnie Dawid Sołdecki. Na takie przynajmniej rozwiązanie wskazywał ostatni mecz kontrolny. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ Tomasa Pesira. – W środę czeska federacja miała wolne. Dlatego sądnym dniem będzie czwartek. Mam nadzieję, że certyfikat zostanie szybko przesłany i uda nam się załatwić formalności. Na wszelki wypadek zawodnik pojedzie z zespołem do Wodzisławia. Czy pozyskany jeszcze kogoś? Być może, ale na razie to tylko dywagacje – stwierdził prezes klubu Krzysztof Dmoszyński.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama