Jazz-rocka w porządnym wykonaniu grupy Double Decker będzie można posłuchać na żywo w niedzielę (26.09) w lubelskiej Czarnej Owcy.
Jacek Szymczyk
26.09.2010 11:18
Jeśli ktoś ostatni raz był na koncercie Double Decker w 2007 roku i wpadłby na niedzielny występ formacji nie czytając tego tekstu, mocno by się zdziwił. Trzy lata temu widział na scenie dwóch chłopaków z gitarami, siedzących na krzesełkach, i słyszał głównie spokojne wykonania standardów jazzowych i bluesowych.
Teraz zobaczy czterech panów, w tym dwóch już widzianych – ale z nieco innymi instrumentami – oraz dwóch nowych kompanów z gitarą basową i perkusją. Jakub Kotynia i Michał Lewartowicz zamienili pudła na wiosła, cudzesy na własne kompozycje, a delikatne brzmienie na mocne granie. W napędzaniu elektrycznej jazzrockowej maszyny pomagają im basista Michał Wąsik i perkusista Kamil Banach.
Duet Double Decker był fajny. Kwartet Double Decker fajniejszy nie jest, ale trzyma poziom. Wizualnie stawia na pion – to w większości stojąca ekipa. Warto posłuchać i przy okazji można zobaczyć (choć ci muzycy mają przeciętną wyglądówkę).
Początek koncertu o godz. 20.30.
Adres: ul. Narutowicza 9.
Wstęp wolny.
Komentarze