Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. Tak mógł wyglądać wypadek

Najprawdopodobniej kobieta jadąca mercedesem chciała skrócić drogę i zamiast pojechać tzw. pasem rozbiegowym. Wjechała na skrajny prawy pas i uderzyła w polski autokar, którym jechało około 40 osób.
Autobus uderzył w filar podtrzymujący wiadukt, a następnie bokiem w most. Samochód osobowy został zepchnięty na nasyp. - Według wstępnych ustaleń niemieckiej policji przyczynami wypadku były nieuwaga kobiety oraz zła pogoda – podaje TVN24. To już druga wersja wypadku, w którym tragicznie zginęło 13 osób. Pierwsza zakłada, że kobieta z powodu złych warunków drogowych wpadła w poślizg. Młodszy inspektor Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu Drogowego KSP zapewniał w \"Faktach po Faktach”, że obie hipotezy zostaną dokładnie sprawdzone przez niemiecką policję. Zaznaczył również, że niemieccy mundurowi słyną ze skrupulatność i profesjonalizmu. – To była katastrofa. Ogromna akcja ratunkowa, mnóstwo ludzi i sprzętu. Dlatego część śladów mogła się zatrzeć – mówił mł. insp. Pasieczny. Do Brandenburgii oprócz rodzin poszkodowanych pojechali polscy policjanci i prokurator. Będą koordynować współpracę, bowiem obie strony będą prowadziły śledztwo w sprawie wypadku. Do Berlina polecieli premier Donald Tusk i minister zdrowia Ewa Kopacz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama