Reklama
Partia Palikota z poparciem tylko 4 proc. Tusk nie przejmuje się jego odejściem
Nowa partia Janusza Palikota mogłaby liczyć jedynie na 4 proc. poparcia, gdyby parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę. Tak wynika z najnowszych badań opinii publicznej. Donald Tusk mówi, że nie przejmuje się odejściem Palikota z PO.
- 02.10.2010 11:42
Sondaż przeprowadzono na zlecenie Polskiego Radia przez Instytut Badania Opinii Homo Homini. Respondenci odpowiadali, także na pytanie, jakim ugrupowaniom partia Palikota może odebrać głosy wyborców.
56 proc. badanych uważa, że Ruch Nowoczesna Polska zagrozi Platformie Obywatelskiej, 23 proc. - że Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, 16 proc. - że Prawu i Sprawiedliwości a 4 proc. - wskazuje na Polskie Stronnictwo Ludowe.
Badanie przeprowadzono 1 października na grupie 1083 osób, reprezentatywnej dla ogółu mieszkańców Polski.
Dziś w Sali Kongresowej odbędzie się kongres Ruchu Poparcia Palikota \"Nowoczesna Polska”. Według organizatorów ma w nim uczestniczyć 4 tys. osób. Wśród nich m.in. Ryszard Kalisz, Kazimierz Kutz i Kuba Wojewódzki.
Relacja z kongresu na www.dziennikwschodni.pl
Nie żebym lekceważył, ale nie potrafię się tym tak zasadniczo przejąć – tak premier Donald Tusk skomentował zapowiedź odejścia Janusza Palikota z PO i budowanie przez niego własnej partii.
– Ze złożeniem legitymacji będzie największy problem, bo u nas nie ma legitymacji partyjnych, więc tu muszę państwa rozczarować: nic z tego gestu nie będzie – stwierdził w sobotę Tusk, komentując zapowiedzi oddania przez Palikota legitymacji partyjnej. Polityk z Lublina ogłosił to wczoraj, a dziś na kongresie jego Ruchu Poparcia ma ujawnić, kiedy ostatecznie pożegna się z PO.
Szef rządu, komentując zapowiedź założenia nowej partii, przekonywał, że polskiej polityce może to wyjść na dobre. – Konkurencja w polityce jest rzeczą dobrą. Ja też zaczynałem tę wielką przygodę z Platformą od decyzji, która niektórych irytowała, niektórych bawiła – powiedział Tusk.
Przyznał, że inicjatywa Palikota \"stawia nowe wymagania”, ale nie boi się potencjalnych strat dla PO. – Jakoś intuicja mi tak mówi, że to nie będzie problem, natomiast przez jakiś czas może być znowu ciekawie – stwierdził premier.
Reklama













Komentarze