Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Niezykły wernisaż rysunków Edmunda Monsiela w Galerii Gardzienice

W piątek (15 października) o godz. 18 w Galerii \"Gardzienice” (ul. Grodzka 5a) odbędzie się wernisaż wystawy rysunków Edmunda Monsiela. Otwarciu wystawy towarzyszyć będzie muzyka na saksofon altowy w wykonaniu Błażeja Gębury.
Niezwykłe rysunki Edmunda Monsiela zostały odkryte i pokazane dopiero po jego śmierci. Zmarł w 1962 roku w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim. Pozostawił po sobie wiele 566 rysunków, wszystkie zamknięte w jego kufrze, zamkniętym na 3 kłódki. Kim był ten niezwykły twórca? Szósty z dziewięciorga dzieci, oddany na wychowanie do wuja organisty został wychowany w tradycji patriotycznej i religijnej. Prowadził własny sklep w Łaszczowie do 1942 roku, kiedy Niemcy dokonywali selekcji mieszkańców w odwecie za akcje zbrojna na tutejszy posterunek. Od tej pory ukrywał się. Życie potajemne, strach, zamknięcie, odosobnienie były z pewnością początkiem jego choroby – schizofrenii, która z kolei spowodowała przymus tworzenia. Pierwsze rysunki pochodza z 1943 roku. O tym, że rysuje na papierze, tekturze, na różnych skrawkach i odwrotach zapisanych stron nikt nie wiedział. A on kreślił obrazy własnej choroby, swojej wizji zamkniętego świata. Rysował przez siebie rozumiane moralitety i postaci nie nazwane. Twardym ołówkiem kreślił ludzi, a raczej zagrożenie, jakiego mogą się spodziewać. Obsesyjnie w centrum rysunku umieszczał głowę. Ta w hierarchii była najważniejsza. Jego rysunki niezwykle bogatą i skomplikowaną ornamentyką wypełniają całą powierzchnię. Często można dostrzec postaci – być może członków rodziny, może tych ludzi, których miał w pamięci i chciał o nich coś powiedzieć. Mówi się, że prace Monsiela to forma dialogu ze światem. To raczej jego świat, który po swojemu nazywał, budował lub burzył w zależności od tego, co kazał mu wewnętrzny impuls. Twórca-schizofrenik. poprzez swoje prace zobrazował własną, trawiąca go chorobę. Jego rysunki szybko stały się dziełami pożądanymi przez kolekcjonerów i w Polsce zostało mich niewiele. Kolekcjonerzy zmuszeni byli podpisać specjalny dokument by nie sprzedawać ostatnich prac za granice. Te które znajda się u nas pochodzą z Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Wystawa będzie czynna do 15 listopada

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama