Mieszkańcy Łukowa od lat czekają na nowy, miejski basen, który zastąpiłby ponad 30-letni obiekt przy Szkole Podstawowej nr 5. Ich marzenia od kilku dni są nieco bliżej realizacji. W ostatni piątek, po ponad dwóch miesiącach od otwarcia ofert, miejscy urzędnicy wyłonili zwycięzcę przetargu w formule "zaprojektuj i wybuduj".
Przypomnijmy, że zainteresowanie budową basenu wykazały Budim System z Warszawy (47,7 mln zł), Erbud z Warszawy (49,4 mln zł) oraz krakowski Texom (34 mln zł). Niespodzianki nie było, wygrał Texom, a więc najtańszy z oferentów. Następnym krokiem będzie podpisanie umowy.

W związku z tym, że Miasto Łuków liczy na rządowe dofinansowanie w ramach wsparcia dla basenów przyszolnych, lokalne władze zdecydowały o pozostawieniu obecnej lokalizacji pływalni krytej, czyli ul. Siedleckiej. Stary budynek zostanie rozebrany, a w jego miejscu powstanie nowy o blisko dwukrotnie większej kubaturze. Z głównym wejściem od ulicy, a nie od szkolnego dziedzińca, jak dotychczas.
Dzięki znacznej rozbudowie, łukowski wodny kompleks pomieście nie tylko 25-metrowy basen, ale także kilka zjeżdżalni, jacuzzi, większe saunarium ze strefą relaksu, salę zabaw dla dzieci itp. Nowością będzie także trybuna przy torach wodnych na 80 miejsc, która przyda się m.in. podczas organizacji zawodów oraz przestronna ale za to koedukacyjna szatnia - zamiast osobnych dla mężczyzn i kobiet.
Kiedy to wszystko zostanie otwarte? - Liczymy na to, że będzie to przełom 2028 i 2029 roku. Oczywiście wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć bo żyjemy w niepewnych czasach, ale to realny termin - mówi nam Paweł Smyk, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łukowie.
Dyrektora OSiR-u zapytaliśmy również do kiedy łukowianie będą mogli korzystać ze starej pływalni "Delfinek". - Nie przyjęliśmy jeszcze daty jej zamknięcia, ale myślę, że już we wrześniu, po sezonie letnim, tego basenu nie otworzymy. W czasie przeznaczonym na rozbiórkę starej pływalni, a następnie budowę nowej, zawodnicy naszego klubu pływackiego będą musieli trenować w innym mieście. Rozmawiamy już w tej sprawie z ośrodkiem w Radzyniu Podlaskim - tłumaczy dyrektor.


A co z pozostałymi mieszkańcami Łukowa i okolic? - Niestety nie mamy dla nich żadnej propozycji, bo "Delfinek" to jedyny kryty basen w naszym mieście. Z jakich innych obiektów w regionie korzystać po jego zamknięciu to będzie indywidualna decyzja każdego z mieszkańców - przyznaje Paweł Smyk.
Żeby obejrzeć jak w rzeczywistości prezentują się baseny wykonane przez Texom, delegacja miejskich radnych, urzędników łukowskiego Ratusza oraz OSiR-u w kwietniu odwiedziła podobne obiekty w Przemyślu i Fredropolu na Podkarpaciu.
















Komentarze