Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Piraci drogowi szaleją. Policja ich wyłapuje

Z prędkością ponad 100 km/h w obszarze zabudowanym, ale za to bez prawo jazdy, szarżował audi 27-letni mieszkaniec Biłgoraja. W ręce policjantów wpadł w Luchowie Górnym k. Tarnogrodu. Jeszcze więcej wykroczeń ma na swoim koncie 24-latek z gminy Zamość, który szalał na motorze.
Policjanci biłgorajskiej drogówki, którzy pełnili służbę w nieoznakowanym radiowozie z videorejstratorem, zauważyli w Luchowie Górnym audi, którego kierowca w terenie zabudowanym miał na liczniku 103 km/h. 27-letni mieszkaniec Biłgoraja podróżował z dwojgiem pasażerów. – Nie dość, że przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h, to w dodatku nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi – informuje Milena Wardach, rzecznik prasowy biłgorajskiej policji. – Za te czyny został ukarany mandatem karnym w wysokości 1000 złotych. Policja apeluje o rozważną i bezpieczna jazdę, ale niektórzy kierowcy niewiele sobie z tego robią. O 99 km/h przekroczył dozwoloną prędkość motocyklista, którego policyjne sreberko przyuważyło w niedzielę przy ul. Legionów w Zamościu. – Pomimo wysyłanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierowca jamahy nie zatrzymał się do kontroli – opowiada Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji. Przyśpieszył, zajeżdżał drogę funkcjonariuszom i zaczął uciekać. Z Legionów skręcił w Powiatową, a następnie Graniczną i Lubelską dojechał do Sitańca Wolicy, a stamtąd przez Wysokie i Sitaniec wrócił na Lubelską i przez 1 Maja dotrał do miejscowości Chyża. Tam na zakręcie stracił panowanie nad motocyklem i tym samym zakończył ucieczkę. 24-letni mieszkaniec gminy Zamość wyjaśnił, że nie zatrzymał się do kontroli drogowej, bo nie miał uprawnień do kierowania motocyklem (posiadał prawo jazdy kategorii B i C, które zostało mu zatrzymane – red.). Mężczyzna popełnił szereg wykroczeń. – Zatrzymano mu dowód rejestracyjny motocykla, bo nie miał aktualnych badań technicznych, nie przerejestrował zakupionego w styczniu pojazdu w wymaganym terminie, przede wszystkim jednak nie stosował się do znaków drogowych, wyprzedzał na skrzyżowaniu, zajeżdżał drogę, przekraczał dozwoloną prędkość i linię ciągłą – wylicza Kopeć. Ale przynajmniej byl trzeźwy. Motocyklista odpowie za niebezpieczną jazdę przed sądem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama