Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłkarze Tomasovii lubią grać z silnymi rywalami, Wisła Puławy liczy na wsparcie kibiców

W najbliższej serii Tomasovia zmierzy się na własnym boisku z kolejnym wymagającym rywalem – Stalą Sanok, obecnie zajmującą drugą lokatę. Przed pojedynkiem z wiceliderem kibice mieliby zazwyczaj spore obawy o końcowy rezultat, jednak inaczej jest w przypadku fanów \"niebiesko-białych”.
Podopieczni trenera Zbigniewa Kuczyńskiego po prostu znacznie lepiej radzą sobie w spotkaniach z silniejszymi rywalami. Za to teoretycznie słabsi, potrafią napsuć im sporo krwi. Tomasovia w tym sezonie pokonała już prowadzącą w tabeli Siarkę Tarnobrzeg (3:2). Okazała się również lepsza od plasującego się na czwartej pozycji Podlasia Biała Podlaska (1:0) oraz na siódmej – Karpat Krosno (2:1). Łukasz Bartoszyk i spółka podzielili się również punktami z szóstym Izolatorem Boguchwała i ósmą Avią Świdnik. Z czołowych ekip trzeciego frontu jedynie Wisła Puławy wywalczyła w Tomaszowie Lubelskim komplet \"oczek”. W meczach z przeciwnikami z dolnych rejonów, tak dobrze już nie było. \"Czerwona latarnia” rozgrywek – Zartmet Olender Sól, wygrał na boisku przy ul. Sportowej 2:1. Drużynę trenera Kuczyńskiego pokonała także trzecia od końca Stal Mielec i dwunasta Polonia Przemyśl. – Rzeczywiście, z górą tabeli radzimy sobie zdecydowanie lepiej. Dlaczego? Trudno powiedzieć, ale moim zdaniem chodzi przede wszystkim o motywację. Na teoretycznie lepsze drużyny, po prostu spinamy się znacznie bardziej niż zwykle. Mam nadzieję, że w niedzielę potwierdzimy tę opinię i zgarniemy kolejny komplet punktów – przekonuje Ireneusz Baran. W sobotę o godz. 14, dopiero po raz pierwszy w obecnych rozgrywkach, w roli gospodarzy wystąpią zawodnicy Wisły. Niestety podopieczni Mariusza Sawy ponownie nie zagrają w Puławach, tylko gościnnie na boisku w Poniatowej. Bo ich stadion w dalszym ciągu nie jest gotowy i w tej rundzie raczej już nie będzie. Zmagająca z wielkimi problemami finansowymi \"Duma Powiśla” liczy, że kibice nie opuszczą drużyny w trudnych chwilach i wspomogą swoich pupili dopingiem. Działacze ustalili, że bilet normalny na to spotkanie będzie kosztował osiem złotych, a ulgowy pięć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama