Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwsza wygrana od listopada. Świdniczanka pokonała Spartę

8 listopada Świdniczanka wygrała w derbach ze Stalą Kraśnik. Od tamtego czasu zagrała jedenaście meczów ligowych. Zanotowała w nich: jeden remis i aż 10 porażek. Fatalna passa w końcu została przerwana. W sobotę drużyna trenera Łukasza Jankowskiego pokonała u siebie Spartę Kazimierza Wielka 4:1.
Pierwsza wygrana od listopada. Świdniczanka pokonała Spartę
Piłkarze Świdniczanki po półrocznej przerwie znowu wygrali mecz ligowy

Autor: Świdniczanka Świdnik/facebook

„Świdnia” ma przed sobą serię meczów ostatniej szansy. Gdyby nie udało się pokonać ostatniej drużyny w tabeli, to w zasadzie już byłoby po sezonie. Szanse na utrzymanie nadal są marne, ale przynajmniej jeszcze są.

W sobotnim spotkaniu od początku przeważali gospodarze. Przeprowadzili sporo akcji ofensywnych, często gościli w polu karnym rywali, ale konkretów było z tego bardzo niewiele. Na szczęście w końcówce pierwszej odsłony świetnie zachował się Wojciech Białek.

Niespełna 44-letni zawodnik dostał piłkę na wolne pole za linię obrony. Futbolówka „skakała”, więc była idealna okazja, żeby lobować wysuniętego bramkarza rywali. „Biały” właśnie w ten sposób otworzył wynik i zdobył ważną bramkę do szatni.

Po przerwie była już dominacja i były kolejne gole. Po stałym fragmencie szybko na 2:0 podwyższył Krzysztof Figiel. Białek niedługo później po raz drugi zaskoczył golkipera rywali lobem. Z kolei w 66 minucie Franciszek Łuczuk w małym zamieszaniu pod bramką gości, wpakował piłkę do siatki po raz czwarty.

W końcówce miejscowi niepotrzebnie podali rywalom tlen. Yaroslav Dudchenko zaliczył kontaktowe trafienie, a w kolejnych fragmentach obie ekipy miały jeszcze sporo sytuacji. Skończyło się jednak wynikiem 4:1.

– Jest to upragnione przełamanie po pół roku – cieszy się Łukasz Jankowski. 

– Ta wygrana pozwoli nam dalej trzymać się przy tym myśleniu, że jeszcze możemy powalczyć o utrzymanie. To był jednak nasz obowiązek, żeby wygrać w sobotę. Mieliśmy to spotkanie pod kontrolą, ale na początku było widać u chłopaków sporo nerwowości. Brakowało nam ostatniego podania i finalizacji. Pomogła bramka do szatni. Druga połowa, to nasza dominacja. Prowadziliśmy już 4:0 i martwi mnie jedynie końcówka. Po 70 minucie przegraliśmy sporo meczów, a tym razem też wdaliśmy się w taką wymianę ciosów. Rywale wypracowali sobie jeszcze cztery okazje, co nie powinno się zdarzyć. Przed nami jednak kolejny pojedynek o sześć punktów z Czarnymi Połaniec – zapowiada szkoleniowiec ekipy ze Świdnika.

Świdniczanka – Sparta Kazimierza Wielka 4:1 (1:0)

Bramki: Białek (45+, 60), Figiel (54), Łuczuk (66) – Dudchenko (85).

Świdniczanka: Śliwka – Szatała, Mykytyn, Figiel, Łuczuk (83 Trumiński), Tymosiak, Dubiel, Szymala, Kutyła (18 Guzewicz), Konojacki (83 Poleszak), Białek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama