Reklama
W niedzielę o godz. 15 Orlęta Łuków zagrają z Huczwą Tyszowce
Zaczynamy cykl spotkań z trudnymi przeciwnikami. Nasi najbliżsi rywale plasują się w górnej połowie tabeli. Te mecze pokażą, na co nas naprawdę stać. To będzie dla nas poważny egzamin – mówi Jacek Paszkiewicz, szkoleniowiec \"biało-zielonych”, którzy w najbliższy weekend, w meczu kolejki zmierzą się z Orlętami Łuków.
- 15.10.2010 17:57
– Musimy zrobić wszystko, aby zdobyć jak najwięcej punktów. Ostatni tydzień mieliśmy trochę \"rozbity”, bo przyplątało się kilka drobnych urazów. Teraz na szczęście nie ma już po nich śladu – dodaje.
W sobotę za to na pewno nie zagra Jacek Iwanicki, któremu pozostał jeszcze jeden mecz pauzy za czerwoną kartkę w spotkaniu z Dwernickim Stoczek Łukowski.
– \"Iwan” będzie do mojej dyspozycji dopiero za tydzień, gdy zagramy z Radzyniem Podlaskim. Jestem jednak dobrej myśli, bo nastroje w zespole są bojowe. Panuje pełna mobilizacja. Do Łukowa pojedziemy po punkty. Liczę, że przywieziemy trzy – zapewnia Paszkiewicz.
W świetnym nastroju jest również szkoleniowiec Orląt Łuków. – Po raz pierwszy od kilku tygodni zagramy w optymalnym składzie. Szczególnie cieszy, że mocniejsi będziemy w defensywie, bo ostatnio w tej formacji przydarzyło się nam kilka głupich błędów – przyznał Robert Różański.
Podczas meczu z Huczwą będą już Paweł Szlaski i Maciej Wryk, powracający po kartkach oraz kontuzjowany ostatnio – Paweł Grula.
Wydaje się, że po kiepskim początku sezonu Orlęta znalazły się wreszcie na właściwych torach. W pięciu ostatnich spotkaniach ani razu nie przegrali, a trzykrotnie dopisywali do swojego konta komplet punktów. Obecnie, z siedemnastoma \"oczkami” na koncie, plasują się na szóstej pozycji w tabeli.
– Nasz słaby start miał kilka przyczyn. Główną było przestawienie się na system z czwórką obrońców. Do tego doszło trochę problemów z obsadą pozycji bramkarza. Teraz na szczęście wszystko jest już w porządku. Jestem optymistą i wierzę, że podtrzymamy serię zwycięskich spotkań w Łukowie – kończy Różański.
Reklama













Komentarze