Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Rano jest prezydentem, po południu kandydatem w wyborach

Im bliżej głosowania, tym częściej urzędujący politycy wykorzystują w kampanii swoje obecne stanowiska. Tymczasem Fundacja Batorego proponuje zmianę przepisów i wprowadzenie przymusowego urlopu dla startujących w wyborach urzędników.
Obecny zastępca prezydenta Lublina, a zarazem kandydat na fotel prezydenta z ramienia PO Krzysztof Żuk, zorganizował ostatnio dwa spotkania z dziennikarzami. Oba były poświęcone budowie stadionu przy ul. Krochmalnej. Na jednym z nich wystąpił jak kandydat w wyborach, na kolejnym – jako urzędnik. Kilka dni temu Żuk podpisał umowę z Krajową Spółką Cukrową w sprawie przekazania ziemi pod sportową inwestycję. W czwartek pochwalił się tym jako kandydat. Tego samego dnia, 45 minut później, wystąpił już w roli zastępcy prezydenta na konferencji prasowej poświęconej przedłużeniu ulicy Mełgiewskiej do powstającego lotniska w Świdniku. – Muszę pracować, mam dużo umów do podpisania – tłumaczy Żuk. Jednocześnie zapewnia: Podczas wszystkich poprzednich konferencji prasowych związanych z wyborami byłem na urlopie. To nieprawda. Jak sprawdziliśmy, urlopu nie miał tydzień temu we wtorek, gdy wystąpił przy namiocie PO rozstawionym przy ul. Bursztynowej. – Krzysztof Żuk wypełnia swoje obowiązki. Codziennie prowadzi rozmowy, chodzi na spotkania, podpisuje dokumenty. Wiele z tych czynności, ma charakter terminowy i nie można ich przełożyć tylko dlatego, że są wybory – tłumaczy Mirosław Kalinowski z biura prasowego magistratu. Kalinowski zaprzecza też, że prezydent Adam Wasilewski (PO) promuje Żuka, ustępując mu miejsca na konferencjach prasowych związanych z ważnymi inwestycjami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama