Pił w aucie, spowodował stłuczkę i uciekł. Pościg za pijanym kierowcą
36-letni pijany kierowca wpadł w ręce policji. Funkcjonariuszom powiedział, że lubi jeździć kiedy jest pijany. W samochodzie 36-latka policjanci znaleźli otwartą butelkę po alkoholu.
- 05.01.2014 11:25

Kierujący samochodem marki Renault Master zderzył się z kierowcą BMW. Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 17.30 przy ul. Chemicznej w Lublinie.
- Zderzenie okazało się niegroźne. Mężczyzna wysiadł z auta i próbował "dogadać” się z kierowcą BMW. Ten jednak wyczuł od niego alkohol i przez telefon chciał powiadomić policję. Wtedy kierujący renault ponownie wsiadł do samochodu i zaczął uciekać - informuje asp. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Pijany kierowca zatrzymał się na terenie jednej z firm. Tam został zatrzymany przez policjantów. W samochodzie 36-latka policjanci znaleźli otwartą butelkę po alkoholu.
- Mężczyzna twierdził, że jechał po pijanemu i lubi jeździć kiedy jest pijany. Badanie alkomatem potwierdziło, że był nietrzeźwy. Miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie - dodaje policjant.
36-latek to mieszkaniec Lublina. Był już notowany przez policjantów. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
- Po wytrzeźwieniu odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji drogowej. Za to przestępstwo grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności - podsumowuje Andrzej Fijołek.
Reklama













Komentarze