Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sąd ustali, czy wójt Terespola Krzysztof Iwaniuk jest kłamcą lustracyjnym

Sąd sprawdzi, czy Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol, złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. - Nie byłem agentem - zapewnia Iwaniuk.
W czwartek Oddziałowe Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie skierowało do lubelskiego Sądu Okręgowego wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Krzysztofa Iwaniuka. – Biuro wystąpiło do sądu o wydanie orzeczenia stwierdzającego, że wójt złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne – mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. Pod koniec 2009 r. w biuletynie Informacji Publicznej IPN zostały ujawnione informacje o Krzysztofie Iwaniuku, które wytworzyły organy bezpieczeństwa w latach 1984–90. Opublikowano je w ramach postępowania lustracyjnego, gdyż dotyczyły osoby pełniącej funkcje publicznie. Zawierały zapisy, że Krzysztof Iwaniuk został 5 kwietnia 1984 r. zarejestrowany przez Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Białej Podlaskiej w kategorii \"zabezpieczenie operacyjne”. Po kilku tygodniach dokonano zmiany kategorii – na kandydata na \"tajny współpracownik”. Pół miesiąca później został przerejestrowany na TW ps. \"Janek”. Pozyskania dokonano, jak odnotowano w archiwach, z powodu \"zagrożenia ze strony zagranicznych ośrodków wywiadowczych”. \"Janek” został zdjęty z czynnej ewidencji operacyjnej dopiero na początku 1990 r. Materiały zostały zniszczone. W 2008 r. Krzysztof Iwaniuk podał w oświadczeniu lustracyjnym, że nie pracował w organach bezpieczeństwa państwa i nie był ich współpracownikiem. Teraz prokuratorzy IPN to kwestionują. Iwaniuk od wielu miesięcy twierdzi, że nie był agentem. Skarży się, że uwierzono w zapisy Służby Bezpieczeństwa. – Nie ma dokumentów, które wskazywałyby, że byłem tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa. Cierpliwie czekam na rozstrzygnięcie sądu. Przysługuje mi prawo do obrony – podkreśla Iwaniuk. Przyznaje, że niedawno w trybie wyborczym wystąpił do sądu przeciwko \"Tygodnikowi Podlaskiemu”, żądając zaprzestania publikowania informacji, że był agentem Służby Bezpieczeństwa. Pozew został oddalony. – Sąd nie uznał trybu wyborczego, a ja nie zdążyłem tego postanowienia zaskarżyć – tłumaczy Iwaniuk, który obecnie jako jeden z trzech kandydatów zabiega o ponowny wybór na wójta gminy Terespol. Osoba uznana prawomocnie przez sądy za \"kłamcę lustracyjnego” nie może na okres od 3 do 10 lat pełnić funkcji publicznych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama