Malwinka, którą ciężko ranił konkubent jej matki, nie żyje. Zmarła dziś w południe w bialskim szpitalu.
(sam)
16.11.2010 14:25
Do tragedii doszło w ostatni piątek października. 11-letnia Malwinka została ranna w serce, kiedy stanęła w obronie swojej 41-letniej matki Ełły J.
W trakcie kłótni konkubent matki Tadeusz L. przyniósł do pokoju nóż kuchenny i zaatakował 41-letnią kobietę. Malwinka zasłoniła matkę. Ostrze noża przebiło dziewczynce serce.
Mężczyzna ranił też w brzuch jej matkę, a następnie usiłował podciąć sobie gardło. I chociaż udało się uratować Malwince serce podczas operacji, to wskutek niedotlenienia nastąpiły zmiany w mózgu.
– Czas zatrzymania pracy serca był na tyle długi, że mózg został trwale uszkodzony – mówili nam bialscy lekarze. Ich zdaniem, szanse na uratowanie 11-latki graniczyły z cudem. Dziewczynka zmarła dziś w południe.
60-letni Tadeusz L. został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.
Komentarze