Dębów (pow. bialski). Duża grupa funkcjonariuszy granicznych, policji i strażaków oraz miejscowej ludności szukała 62-letniego mężczyzny.
(pim)
18.11.2010 15:31
Jego żona powiadomiła o godz. 14 w środę komisariat w Wisznicach, że mąż od sześciu godzin nie wrócił z lasu. Obawiała się o jego zdrowie.
W zorganizowanej akcji poszukiwawczej brali udział także funkcjonariusze Straży Granicznej z psem służbowym. Po zmroku użyto noktowizorów, w które byli wyposażeni pogranicznicy. Wreszcie o godzinie 17:15 mężczyzna zauważył światła szukających go osób i wyszedł im naprzeciw.
- Jak się okazało, zagubił się w lesie i później powrót utrudniły mu zapadające ciemności. Był w dobrym stanie fizycznym – informuje Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji
Komentarze