W niedzielę odbyła się druga tura wyborów samorządowych. W Kraśniku Mirosław Włodarczyk pokonał Piotra Czubińskiego. Decyzja wyborców nie będzie bez znaczenia dla miejscowej Stali.
(micbec)
08.12.2010 12:16
– Pan Włodarczyk od lat jest związany z "niebiesko-żółtymi” barwami i jestem przekonany, że nas nie skrzywdzi. Jego wybór może sprawić, że w klubie zacznie dziać się lepiej – mówi Jacek Nowoświatowski, kierownik Stali.
Nowy burmistrz ma własny pomysł na funkcjonowanie klubu. – Muszą zajść pewne zmiany, przede wszystkim organizacyjne. Marzy mi się, żeby Stal była wzorcowo zarządzanym klubem ze stabilną sytuację finansową.
Powinna grać w trzeciej, a w przyszłości nawet w drugiej lidze. Ale te awanse nie mogą być wywalczone za pomocą transferów, które tylko doraźnie wzmocniłyby naszą kadrę. Musimy wypracować długofalowy system szkolenia młodzieży.
Bo w Stali powinni grać kraśniczanie oddani klubowi. Chciałbym, żeby młodzi ludzie doczekali się czasów, jak w latach siedemdziesiątych, kiedy mecze były świętem dla całej lokalnej społeczności.
Jako burmistrz dołożę wszelkich starań, aby tak się stało. Zapewniam, że będę wspierać klub jeszcze bardziej niż to było dotychczas – deklaruje Włodarczyk.
W związku z drugą turą wyborów o tydzień przełożone zostało walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze, które początkowo miało zostać przeprowadzone 14 grudnia.
Podczas spotkania dojdzie najprawdopodobniej do kilku zmian w zarządzie klubu. Definitywnie z funkcji skarbnika zrezygnować zamierza Wiesław Wołoszyn. I najprawdopodobniej nie będzie on jedynym członkiem zarządu, który odejdzie ze Stali.
– Z decyzją o rezygnacji nosi się także Bogdan Balkiewicz i kilka innych osób. Wszystko powinno wyjaśnić się podczas walnego. Na razie nie wiadomo jednak, kto może zająć ich miejsce – twierdzi Nowoświatowski.
Komentarze