Lubelski Węgiel KMŻ staje się coraz silniejszy. Wczoraj do składu zespołu znad Bystrzycy dołączył Mateusz Łukaszewski. To już szósty żużlowiec zakontraktowany na sezon 2011.
MAREK WIECZERZAK
13.12.2010 13:50
18-letni wychowanek Unii Leszno przenosi się z ekstraligi do II ligi po to żeby zbierać doświadczenie. Łukaszewski to jeden z siedmiu juniorów, którzy byli w składzie popularnych "Byków” w tym sezonie. W sumie w leszczyńskim klubie jest od 2009 roku. Jego największym sukcesem jest siódme miejsce w finale Brązowego Kasku, który odbył się na torze w Lesznie.
Dlaczego wybór padł właśnie na niego? – Mateusz to według nas diament, który chcemy oszlifować – wyjaśnia Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ.
– Ten sezon miał rzeczywiście słaby, ale chcemy mu dać szansę. W sprawie jego przyjścia negocjowaliśmy z Unią i nim samym kilka tygodni. Ale udało się. Ten zawodnik pasuje nam pod względem sportowym i ekonomicznym, bo nie stać nas na kogoś bardzo dobrego i drogiego.
Co ciekawe Łukaszewski, który w marcu skończy 19 lat jest jak na razie jedynym krajowym młodzieżowcem w kadrze KMŻ.
Lublinianie zakontraktowali bowiem dwóch obcokrajowców: Richarda Sweetmana i Pontusa Aspgrena. Oprócz nich w składzie zespołu są też Simon Stead, Paweł Miesiąc i Mariusz Puszkowski. Jak już informowaliśmy w sobotę, działacze KMŻ są zainteresowani sprowadzeniem na Al. Zygmuntowskie 23-letniego Daniela Pytla z Holdikomu Ostrovii Ostrów Wielkopolski.
Władze lubelskiego II-ligowca zapowiadają, że w tym tygodniu ich transferowa ofensywa nabierze rozpędu. – Myślę, że dołączy do nas nawet trzech zawodników, jeden junior i dwóch seniorów – zdradza Sprawka. Nazwisko pierwszego może być znane już jutro.
W parze ze skutecznym kompletowaniem kadry na nowy sezon nie idą starania o licencję dla klubu na występy w nowym sezonie. Główna Komisja Sportu Żużlowego odrzuciła przy pierwszym podejściu wniosek KMŻ wytykając mu szereg uchybień.
Ich lista rzeczywiście jest długa. To brak sprawozdania finansowego za 2010 rok, brak zaświadczeń o braku zadłużenia w stosunku do ZUS i urzędu skarbowego lub porozumień z tymi instytucjami o sposobie realizacji zadłużeń, brak porozumień z zawodnikami w sprawie spłaty zadłużenia, brak potwierdzenia rozliczeń finansowych przez właściciela toru za sezon 2010 lub porozumienia w sprawie spłaty zadłużenia, brak umowy na korzystanie z toru w sezonie 2011 i brak licencji toru.
Dziś klub złożył na piśmie odwołanie od decyzji GKSŻ. – Jesteśmy już po rozmowach z MOSiR-em odnośnie poprawy stadionu. Do połowy stycznia uporamy się z zaległościami wobec zawodników. Kibice mogą być spokojni, bo licencję dostaniemy na pewno, a na jej otrzymanie mamy sporo czasu – uważa Sprawka.
Komentarze