Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Sportowe wróżby, czyli co nas czeka w 2011 roku

Jaki będzie rok 2011? Kto może nas zaskoczyć? Co zrobi Franciszek Smuda? Jaki wynik osiągnie Lech Poznań? Czy zdążymy przygotować się do mistrzostw Europy? Kto zakwalifikuje się na Igrzyska Olimpijskie w Londynie?
O prognozę na nadchodzący rok poprosiliśmy Tomasa Pacesasa, Marcina Dołęgę, Jana Tomaszewskiego, Ireneusza Kurasia, Meraba Gabunię, Roberta Sycza i Ryszarda Kuźmę. Tomas Pacesas (trener koszykarzy Asseco Prokom Gdynia) – O to trzeba pytać wróżek. Ja nią nie jestem (śmiech). W Polskim Związku Koszykówki czekają nas wybory nowych władz i zobaczymy, co one nam przyniosą. Najważniejszym wydarzeniem koszykarskim w tym roku będą mistrzostwa Europy na Litwie. Nie wiem, jak spisze się tam reprezentacja Polski. Wszystko zależy od formy i składu, który uda się zebrać. Praca z reprezentacją jest bardzo specyficzna, bo formę trzeba przygotować na kilkanaście dni. W klubie wygląda to zupełnie inaczej. Asseco ma zapewniony start w Eurolidze, ale nie oznacza to, że rezygnujemy z walki o tytuł mistrza Polski. Chcemy być najlepsi na krajowym podwórku. Duże znaczenie dla nas mają również występy w Zjednoczonej Lidze VTB. Jesteśmy beniaminkiem rozgrywek, ale chcemy w nich mocno namieszać . Marcin Dołęga (podnoszenie ciężarów, Zawisza Bydgoszcz) – Życzyłbym wszystkim kibicom, aby przyszły rok był podobny do tego mijającego. Sukcesy podczas Igrzysk Olimpijskich w Vancouver pokazały, że z naszym sportem nie jest tak źle. Dla podnoszenia ciężarów będzie to ciężki okres, ponieważ czekają nas kwalifikacje olimpijskie. Każdy jest już myślami przy Igrzyskach w Londynie, tymczasem najpierw trzeba się do nich zakwalifikować. W klasyfikacji drużynowej na zakończenie 2011 roku chciałbym, aby Polska znalazła się w pierwszej szóstce. Jan Tomaszewski (piłkarski ekspert) – Dla polskiego sportu 2010 rok był bardzo udany. Pokazaliśmy się w kilku dyscyplinach , a na szczególne pochwały zasłużyli Tomasz Adamek i Tomasz Gollob. Boję się, że nie uda nam się utrzymać wysokiego poziomu, bo minister sportu jest dyletantem. Dla piłki nożnej będzie to rok stracony. Nikt nie walczy z korupcją, PZPN również nie ma na swoim koncie sukcesów, więc dlaczego ma być lepiej? Uważam, że prezesura Grzegorza Laty nie jest kompromitacją polskiego futbolu. Dlaczego? Dla mnie Grzegorz Lato hańbi naszą piłkę nożną! W 2011 r. do Polski będą przyjeżdżać różni działacze z UEFA. Nie chcę sobie nawet wyobrażać ich spotkań z Grzegorzem Lato. To będzie wstyd dla całej Polski! Jeżeli chodzi o Lecha Poznań, to nie rozumiem tego klubu. Po co oni wyszli z grupy, skoro teraz wyprzedają połowę swojego zespołu? Trzeba było oddać ten awans Juventusowi Turyn. Bartosz Ślusarski w Lechu? To skandal, który nie ma miejsca nawet w dzikim kraju. Dla reprezentacji Polski to będzie kolejny rok stracony. W 2010 r. mieliśmy poznać część składu reprezentacji Polski, a tymczasem nie znamy nawet pierwszego bramkarza. Smuda to człowiek pełen sprzeczności, który nie zgadza się ze swoim zdaniem. Artur Boruc miał nie grać u Smudy, a wystąpił w kadrze. Zresztą na stanowisku trenera reprezentacji Polski nie zajdą żadne zmiany. Smuda i Lato to bliźniacy jednojajowi. Pasują do siebie także pod względem intelektualnym. Ireneusz Kuraś (strongman) – Ciężko powiedzieć, jaki to będzie rok dla polskiego sportu. Spore nadzieje wiążę z Justyną Kowalczyk, choć ona ostatnio straciła nieco mojej sympatii. Nie wywleka się na światło dzienne historii o astmie i innych problemach tego sportu. Mocno ściskam kciuki za Tomasza Adamka, bo boks to moja wielka pasja. Mam nadzieję, że dojdzie do jego pojedynku z Kliczką. Kto wie, może w 2011 r. „Góral” zostanie mistrzem świata? Jestem pewien, że Mariusz Pudzianowski dalej będzie rozwijał swoja karierę w MMA. On już nie wróci do zawodów strongman, bo to byłaby dla niego porażka. „Pudzian” jest człowiekiem bardzo ambitnym, choć osobiście uważam, że MMA to nie jest jego działka. Mariusz ma swoje pięć minut i nie zdziwię się, jeżeli w 2011 r. zacznie gotować. Moje plany na 2011 r.? Zawody strongman są moją pracą, ale traktuje je jako hobby. Nie patrzę już na wyniki, ponieważ jestem u schyłku mojej kariery. W przyszłym sezonie będę startował przede wszystkim w Anglii, ponieważ jest tam silna polonia, która kocha zawody strongman. Merab Gabunia (rugbista Budowlanych Łódź) – Rugby w Polsce cieszy się coraz większą popularnością. Paradoksalnie jednak, nie idzie to w parze z wzrostem poziomu rozgrywek ligowych. Liczę, że Budowlani Łódź zdobędą podwójna koronę. Stać nas na to. To będzie niezły rok dla Budowlanych Lublin, którzy mogą sprawić niejedną niespodziankę. Podium jest realne, choć osobiście uważam, że sezon zakończą na czwartej pozycji. Mam nadzieję, że Gruzja dobrze zaprezentuje się w rozgrywkach Pucharu Świata. Mamy mocną reprezentację, która jest w stanie sprawić niespodziankę. Teraz jednak marzą mi się występy w reprezentacji Polski. Może stanie się to już w 2011 r.? Robert Sycz (wioślarstwo) – Dla nas będzie to okres kwalifikacji olimpijskich. Niestety, ale igrzyska w Londynie zostaną przyćmione przez mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Przez to w 2011 r. wszystkie inne dyscypliny zostaną zepchnięte na boczny tor. Moim postanowieniem noworocznym jest zakwalifikowanie się do reprezentacji Polski. Chcę stworzyć dwójkę podwójną, która będzie w pierwszej dziesiątce na świecie. Marzy mi się, aby dorównać poziomem do okresu mojej największej świetności. Ryszard Kuźma (drugi trener piłkarzy Lecha Poznań) – Chciałbym, aby 2011 rok był obfity w sukcesy. Powinniśmy ich oczekiwać, ponieważ mamy ogromny potencjał ludzki. Trzeba to umieć wykorzystać. W 2012 r. mamy mistrzostwa Europy w piłce nożnej, więc liczę, że Franciszek Smuda będzie powoli ustalał skład kadry. Czekają nas mecze z silnymi rywalami, które będą weryfikacją jego drużyny. A co osiągnie Lech Poznań? Marzy mi się, żeby zdobyć mistrzostwo Polski i wygrać Ligę Europy. Chodzę twardo po ziemi i zdaję sobie, że jest to zadanie bardzo trudne. Plan na najbliższe dni to wygrana ze Sportingiem Braga, a później wyjazd do Liverpoolu.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama