Osiem startów w ciągu dziesięciu dni, prawie 59 km do przebiegnięcia na nartach i na zakończenie mordercza wspinaczka pod Alpe Cermis w Val di Fiemme. Już dzisiaj rozpoczyna się Tour de Ski. Tytułu broni Justyna Kowalczyk.
Biegaczki w tym roku rywalizują o 800 punktów w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ta suma może sprawić, że Justyna Kowalczyk zostanie główną faworytką do zdobycia dużej Kryształowej Kuli. W Tour de Ski zabraknie Marit Bjoergen, liderki Pucharu Świata. Tym samym główną faworytką do zwycięstwa w imprezie rozgrywanej w Niemczech i Włoszech jest właśnie Polka.
Kowalczyk do Oberhofu przybyła już w poniedziałek i została zakwaterowana w samym centrum miasta. – Początkowo proponowano nam nocleg daleko od miasta. Ostatecznie mieszkamy w najlepszym tutejszym hotelu, w dodatku mamy blisko na trasy. Trzeba przyznać, że organizatorzy bardzo starają się, aby wszystko wypadło jak najlepiej. Ośrodek narciarski, który tu stworzyli jest na bardzo wysokim poziomie – powiedział dla oficjalnej strony Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny, opiekun Polki.
Tour de Ski rozpoczyna się od 2,5 km prologu. W Nowy Rok 67 narciarek będzie rywalizować w biegu pościgowym na 10 km. – Oberhof posiada wymagające trasy, które preferują zawodniczki silne fizycznie. Może dlatego, tak dobrze nam się tu wiedzie – tłumaczy Wierietielny. Później rywalizacja przenosi się do Oberstdorfu. 5 stycznia biegaczki rozpoczną starty we Włoszech.
Wszyscy kibice czekają na 9 stycznia, kiedy narciarki będą pokonywać finałowy podbieg pod Alpe Cermis. – Tego nawet podbiegiem nie można nazwać, to jest katorga. Tej wspinaczki w finale Tour de Ski nie cierpię. Trudne podbiegi owszem lubię, ale później muszą być zjazdy, by trochę odetchnąć – powiedziała Justyna Kowalczyk.
– Nie trenujemy specjalnie pod ten bieg, bo nie ma jak tego wpasować w plan. Tym razem wyszło szczęście w nieszczęściu. Gdy Justysia przyjechała do domu na święta nie bardzo miała gdzie trenować na tradycyjnych biegowych trasach. Wymyśliliśmy więc, że będzie wbiegać na Śnieżnicę, czyli stok zjazdowy niedaleko Kasiny.
Podbieg liczy 1400 m o średnim nachyleniu 21 procent. To był więc znakomity trening przed Alpe Cermis. Justyna o godz. 7 rano, zanim na stoku pojawili się pierwsi narciarze, trzy razy wbiegała pod górę. Dwa razy zrobiła taki trening, a to nic łatwego – zdradził Wierietielny.
PROGRAM TOUR DE SKI
31 grudnia (Oberhof) – godz. 12.45 – prolog na dystansie 2,5 km stylem dowolnym. 1 stycznia (Oberhof) – godz. 11.50 – bieg pościgowy na 10 km z handicapem stylem klasycznym. 2 stycznia (Oberstdorf) – godz. 12.30 – sprint na 1,2 km stylem klasycznym. 3 stycznia (Oberstdorf) – godz. 15.45 – bieg łączony na 10 km. 5 stycznia (Toblach) – godz. 12.15 – sprint na dystansie 1,2 km stylem dowolnym. 6 stycznia (Cortna-Toblach) – godz. 14 – bieg dystansowy na 15 km z handicapem stylem dowolnym. 8 stycznia (Val di Fiemme) – godz. 10 – bieg ze startu wspólnego na 10 km stylem klasycznym. 9 stycznia (Val di Fiemme) – godz. 12.30 – bieg pościgowy na 9 km stylem dowolnym.
Komentarze