Ferie (na razie) spokojne
Przez pierwszy tydzień działania alarmowego telefonu lubelskiego Kuratorium Oświaty zadzwoniły… dwie osoby. I to nie z uwagami na temat zimowiska dziecka. Te w kontrolach wizytatorów na razie wypadają dobrze.
- 20.01.2011 20:56

Alarmowy telefon działa od tygodnia. – Rodzice wysyłający dziecko na zorganizowany wypoczynek do jednej z placówek w naszym regionie, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości, w każdej chwili mogą zadzwonić pod numer 0781 701 533 – mówi Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty.
– Wątpliwości mogą dotyczyć np. zapewnienia uczniom odpowiedniej opieki czy warunków pobytu – dodaje. – Wszystko to sprawdzimy.
– Na razie cisza i spokój – mówi Jan Kozioł z kuratorium, który dyżuruje pod \"feryjnym” telefonem. – Zadzwoniły jedynie dwie osoby.
Pierwsza poinformowała o młodzieży dewastującej znaki drogowe (sprawę przekazano policji). Druga oburzała się na to, że jeden z lubelskich domów kultury otwiera się w ferie dla dzieci dopiero w godzinach popołudniowych. – Ale ani kuratorium, ani kurator nie mają na to wpływu – tłumaczy Kozioł.
Ferie potrwają do końca przyszłego tygodnia.
Reklama













Komentarze