Dramatyczna sytuacja w Orionie Niedrzwica. Zarząd klubu nie może dogadać się z gminą odnośnie funkcjonowania klubu, a piłkarze nie wznowili przygotowań do sezonu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zespół wycofa się z rozgrywek czwartej ligi.
Michał Beczek
30.01.2011 20:16
– Sytuacja jest dramatyczna. Wszystko zaczęło się wraz ze zmianą władzy w gminie – opowiada Marek Wójcik, prezes Orionu.
– Wójt Adam Kuna jako jeden z punktów w swoim programie wyborczym wpisał: "Poprawa sytuacji niezależnego stowarzyszenia Orion Niedzwica”. Dotychczas nie bardzo rozumiałem na czym ma to polegać. Teraz już wiem.
Na zniszczeniu tego wszystkiego, co przez ostatnie lata udało się nam wypracować w Orionie. Wójt chce decydować o wszystkim w klubie. O tym, z kim mają być podpisywane kontrakty, kto będzie trenerem czy gdzie juniorzy pojadą na turniej. A nie jest przecież nawet członkiem stowarzyszenia – denerwuje się Wójcik.
– To nie moja wina, ale prezesa klubu. W gminie wszyscy wiedzą, że z nim bardzo trudno jest się dogadać – odpiera zarzuty Kuna. – Mimo wszystko, pieniądze na klub są zarezerwowane w budżecie gminy. Żeby je otrzymać prezes musi spełnić jednak wymagania stawiane wobec klubu. Jakie? Wójcik dobrze to wie, a ja na razie nie chcę mówić nic więcej, żeby nie psuć i tak złego klimatu wokół klubu – kończy wójt.
Póki co, grupy młodzieżowe na szczęście trenują. Gorzej z seniorami. Na pierwszym treningu pojawił się jedynie trener Marcin Goździołko oraz kilku zawodników. Zajęcia nie zostały wznowione aż po dzień dzisiejszy. I nic nie wskazuje na to, aby sytuacja zmieniła się w najbliższym czasie.
– Nie ma co ukrywać, Orion powoli upada. Nie sądzę, aby któryś z chłopaków zdecydował się na pozostanie w klubie. Ja także wykluczam taką możliwość – mówi Andrzej Gutek. Najbardziej doświadczony i najlepszy piłkarz "biało-niebieskich” w rundzie jesiennej do sezonu przygotowuje się z Wieniawą Lublin.
Jaka przyszłość czeka Orion? Na chwilę obecną są dwa możliwe rozwiązania. Klub dokończy sezon wychowankami albo wycofa się z czwartej ligi.
– Czarny scenariusz jest całkiem realny. To byłby dramat dla całej Niedrzwicy, ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo Orion może przestać istnieć – twierdzi Wójcik. – Wydaje mi się, że dla wójta głównym problemem jest moja osoba. Dlatego nie wykluczam odejścia z klubu. Jeżeli to ma uzdrowić sytuację, mogę podać się do dymisji. Bo ja zrobię wszystko, aby uratować ten klub – kończy prezes.
Komentarze