Przy okazji sobotniego meczu kontrolnego z Motorem Lublin zawodnicy Wisły Puławy po raz kolejny zaprotestowali przeciwko trudnej sytuacji organizacyjnej swojego klubu. Podopieczni trenera Mariusza Sawy wyszli na boisko w koszulkach z napisami: \"Ostatni mecz?” i \"Czekamy na miasto”.
12.02.2011 17:20
W porozumieniu ze wszystkimi piłkarzami reprezentującymi barwy KS Wisła Puławy pragniemy wyrazić opinię o sytuacji w jakiej znalazł się nasz Klub. Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy jednak przekonani czy uda nam się nam rozpocząć rundę rewanżową.
Zdajemy sobie sprawę, że KS Wisła ma wspaniałą tradycję i historię w tworzeniu której nam zawodnikom także zależy. Jednak jeśli nie otworzymy wreszcie oczu na problemu Klubu i wspólnie nie pójdziemy w kierunku odbudowy, to klub w Puławach może przestać istnieć.
Odnosimy wrażenie, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z powagi obecnej sytuacji. Jesteśmy młodą, jak nie najmłodszą drużyną w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Od początku sezonu, mimo problemów finansowych dajemy z siebie wszystko, zarówno podczas treningów jak i meczów ligowych, co potwierdza tabela w której zajmujemy drugie miejsce.
Zauważamy starania Prezesa Klubu, który całą swoją energię poświęca na wyjście tej trudnej sytuacji oraz Zakładów Azotowych Puławy SA, które podpisały właśnie nową umowę z KS Wisła Puławy. Mimo to chcemy jasno podkreślić, że na razie udało się przetrwać, a nie uratować Klub przed upadkiem.
Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że lada dzień Klub może zniknąć z piłkarskiej mapy Polski. Nikt nie wie ile sił potrzeba, żeby mobilizować się na kolejne dni trwać w tej niepewnej sytuacji Klubu i drużyny.
Z tego miejsca chcielibyśmy poprosić władze Puław na czele z Prezydentem – panem Januszem Groblem o pomoc finansową jak i pomoc w rozgrywaniu meczów w Puławach, gdyż gramy dla tego miasta chcemy, aby kibice mogli nas oglądać i dopingować nas do jak najlepszej gry.
Ciężko przychodzi się do Klubu z myślą, czy wyjdziemy na kolejny trening, czy wyjdziemy na kolejny mecz, czy Klub będzie miał na to środki. Ciężko się mobilizować, gdy wiemy, że za wykonaną pracę nie otrzymuje się wynagrodzenia. Kto przychodzi do pracy i wykonuje ją za darmo ? My zawodnicy Wisły Puławy tak właśnie wykonujemy swój zawód.
W szatni często zastanawiamy się, czy to możliwe, aby ambicje posiadania w Puławach silnego klubu piłkarskiego należały tylko do nas zawodników ? A jeżeli dojdzie do sytuacji, ze sparing z Motorem Lublin będzie naszym ostatnim meczem ?
Pomóżcie nam uwierzyć, że tak nie jest! W zamian swoją pracą i walką na boisku udowodnimy, że potrafimy spłacić każdy kredyt zaufania, którym zostaniemy obdarowani.
Zawodnicy KS Wisła
Komentarze