Huragan Międzyrzec Podlaski to obok Dwernickiego Stoczek Łukowski główny faworyt do spadku z czwartej ligi. Podopieczni Andrzeja Mironiuka wiosną zdobyli zaledwie osiem punktów i ich sytuacja jest nie do pozazdroszczenia.
(micbec)
13.02.2011 16:17
– Mimo tego wierze w utrzymanie – zapewnia Mironiuk. – Zresztą nie tylko ja. Wszyscy w zespole są dobrej myśli. Od pierwszego meczu podejmiemy walkę i zrobimy wszystko, aby pozostać w czwartej lidze – deklaruje szkoleniowiec.
Głównym jego zadaniem przed rundą wiosenną będzie zgranie zespołu, bo doszło w nim do sporej ilości zmian personalnych. Z drużyny odeszło kilku zawodników, którzy studiują daleko od Międzyrzeca i ciągłe dojazdy były dla nich sporym problemem.
– Najbardziej boli strata Pawła Andrzejuka i Filipa Ślósarskiego. To zdolni chłopcy. Sporo wnosili do gry zespołu. Opuszcza nas również Sebastian Wereszczak, który wraca do MKS Mielnik – dodaje Mironiuk.
Mimo wszystko, Huragan powinien być mocniejszy niż jeszcze kilka miesięcy temu. Do gry w piłkę wracają Sebastian Mazur i Dawid Sobczuk. Obaj jesienią nie grali w piłkę z powodu spraw osobistych. Po słowie z działaczami z Międzyrzeca są również Damian Zdunek, ubiegłoroczny mistrz województwa z TOP 54 Biała Podlaska oraz Krystian Korzeniowski z Lutni Piszcząc.
– Wiążę z nimi spore nadzieje. Damian to bardzo zdolny zawodnik, który ma papiery żeby grać w piłkę na wyższym poziomie niż czwarta liga. Z kolei Krystian jest bardzo bramkostrzelnym, doświadczony, napastnikiem. Takiego właśnie nam brakowało. Cały czas nie zamykamy też kadry, ale prowadzimy negocjacje z dwoma kolejnymi graczami, którzy powinni być dla nas sporym wzmocnieniem – kończy szkoleniowiec.
Komentarze