Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prokuratura wnioskuje o umorzenie. Matka chciała zabić córkę, ale była niepoczytalna

Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim skierowała wniosek do sądu o umorzenie postępowania przeciwko 51-letniej Mirosławie K., podejrzanej o usiłowanie zabójstwa swojej 9-letniej córki, znęcanie się nad nią i jej uprowadzenie. Powód? Niepoczytalność.
Do takich wniosków śledczy doszli po otrzymaniu opinii psychiatrycznej. – Wynika z niej, że podejrzana była w chiwli czynu niepoczytalna – informuje Jerzy Piechnik, szef tomaszowskiej prokuratury, która oprócz wniosku o umorzenie postępowania zwróciła sie do sądu o umieszczenie podejrzanej w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Jego zdaniem Mirosława K. nie mogła rozpoznać znaczenia czynu i pokierować swoim postępowaniem. Przypomnijmy. W sierpniu ub. roku ustalono miejsce pobytu zameldowanej w Warszawie kobiety, którą od dwóch miesięcy poszukiwała policja w związku z uprowadzeniem córki z placówki opiekuńczej (Mirosława K. miała ograniczone prawa do opieki nad dzieckiem – red.). Kobieta ukrywała się u swojego ojca w Suścu. Podczas próby zatrzymania 51-latka zabarykadowała się w pokoju i zagroziła, że zabije dziecko, a następnie siebie. Na miejsce zostali skierowani policyjni negocjatorzy, psycholog, karetka pogotowia oraz policyjni antyterroryści. Dziewczynka przez kilka godzin była zakładniczką swojej matki. – Z uwagi na bezpośrednie zagrożenie spełnienia przez zdesperowaną kobietę gróźb, funkcjonariusze wyważyli drzwi i wkroczyli do zajmowanego przez nią pokoju – relacjonował Ireneusz Stromidło, rzecznik prasowy tomaszowskiej policji. Mirosława K. zdążyła jednak ranić córkę nożem w szyję, a następnie sama usiłowała popełnić samobójstwo, zadając sobie cios w okolicę klatki piersiowej. Dziewczynce udzielono pomocy. Na szczęście nie doszło do przecięcia tętnicy. Jej matkę – po opatrzeniu rany – umieszczono w policyjnym areszcie. Mirosława K. złożyła wyjaśnienia, ale kontakt z nią był utrudniony. Przyznała się jednak do winy. Wkrótce się okaże, czy Sąd Okręgowy w Zamościu przychyli się do wniosku śledczych i zastosuje wobec podejrzanej środek zapobiegający. Córka 51-latki trafiła do placówki opiekuńczej. O jej dalszym losie zadecyduje sąd.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama