Co dalej z Orionem Niedrzwica? Takie pytanie od kilkunastu dni zadają sobie kibice \"biało-niebieskich”. Niestety, dobrych informacji na razie brakuje. Zarząd klubu cały czas nie może dogadać się z władzami gminy i ryzyko wycofania zespołu z rozgrywek jest coraz bardziej realne.
Michał Beczek
16.02.2011 18:02
Kibice Orionu Niedrzwica ciągle nie wiedzą, jaka przyszłość czeka ich klub (ARCHWIUM)
– Przede wszystkim chciałbym, żeby działacze dopełnili wszystkich formalności. Orion otrzymał dotację na 2010 rok i teraz musi się z niej rozliczyć – mówi Adam Kuna, wójt Niedrzwicy.
– Mam nadzieję, że w najbliższych dniach zakończy się to całe zamieszanie i klub będzie mógł normalnie funkcjonować. Zresztą, pieniądze w budżecie na sport są zarezerwowane. Ale by trafiły do klubu działacze muszę spełnić nasze warunki – dodaje wójt.
– Prezes Marek Wójcik obiecał, że do końca lutego dopełni wszystkich formalności. Zapewnił też, że poda się do dymisji. Z nim jest jednak ciężka rozmowa. Raz mówi jedno, innym razem zupełnie coś innego.
Rozmawiałem już z członkami zarządu i obiecali, że jakoś na niego wpłyną. Mam nadzieję, że Wójcik odejdzie jak najszybciej. Dla klubu liczy się każdy dzień, a czasu jest coraz mniej – twierdzi Jerzy Madejczyk, członek komisji rewizyjnej Orionu.
– Mam pewną koncepcję ratowania klubu. Jednak zanim przedstawię ją publicznie, chciałbym porozmawiać z wójtem. Jestem dobrej myśli, bo widzę dla Orionu światełko w tunelu – powiedział Wójcik.
Na początku lutego przygotowania do rundy wiosennej rozpoczął wreszcie pierwszy zespół Orionu, w głównej mierze oparty na juniorach. Zawodników, którzy występowali w Niedrzwicy jesienią jest w tym gronie zaledwie kilku: Robert Cielma, Seweryn Oleszek, Marek Bednarz, Krzysztof Skiba i Przemysław Feliński. Ten ostatni grę w piłkę będzie łączył z prowadzeniem drużyny.
W Niedrzwicy nie ma już Marcina Goździołki, który opuścił klub po wygaśnięciu umowy. – Możliwe, że zostaną też Kamil Szłapa i Przemysław Witek, ale oni nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji – informuje Feliński.
– Nasza sytuacja nie jest wesoła, ale nie poddajemy się. Będziemy robić wszystko, żeby skompletować i poukładać kadrę. Mamy kilku zdolnych juniorów i nawet jeśli spadniemy z czwartej ligi, to za rok wolelibyśmy grać w "okręgówce”, a nie jak chce gmina w klasie C – kończy grający trener.
Euro 2012: Jak kupić bilety na mecze (rejestracja, ceny)
Komentarze