Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Szczebrzeszyn: Puszki i śmiecie między nagrobkami

Cmentarz żydowski w Szczebrzeszynie wygląda źle. Tak dzieje się od lat. Marna to wizytówka miasta. – Ten piękny cmentarz jest opuszczony i zaniedbany – żalą się mieszkańcy.
Ten teren upodobali się szczególnie wandale. Unikatowy ponad 400-letni cmentarz żydowski w Szczebrzeszynie woła o pomstę do nieba. Zachowało się tam prawdopodobnie ok. 2 tys. macew pochodzących m.in. z XVI i XVII wieku. Są zaniedbane. O fatalnym stanie cmentarza zaalarmował m.in. Tomasz Pańczyk, mieszkający w Warszawie miłośnik szczebrzeszyńskich zabytków. Odwiedził to miejsce z pracownikiem Muzeum Żydów Polskich. Pańczyk postanowił działać. Napisał w tej sprawie pismo m.in. do burmistrza Szczebrzeszyna, Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, warszawskiego Związku Wyznaniowych Gmin Żydowskich oraz naczelnego rabina Polski. Ten ostatni interweniował w tej sprawie nawet w Kancelarii Prezydenta RP. – Dziwi nas brak zainteresowania obecnego właściciela cmentarza jego stanem, pomimo iż posiada on środki finansowe na ten cel, pochodzące z rekompensaty za budynek synagogi w Szczebrzeszynie (zarządza nią miejscowy UM- red.), wypłaconej w 2004 r w kwocie 45 tys. zł – napisał Marian Mazur, burmistrz Szczebrzeszyna na stronie internetowej magistratu. Okazało się, że do 2007 r. właścicielem kirkutu był Skarb Państwa. Potem komisja regulacyjna przeniosła jego własność na rzecz Związku Wyznaniowych Gmin Żydowskich w RP, a ten darował go Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Co na to FODŻ? Jeszcze w 2008 r. Marcin Batosiewicz, ówczesny rzecznik fundacji, był całą sytuacją rozżalony. – Przykro nam, że fakt zobowiązania się ZGWŻ do opieki nad cmentarzem jest argumentem do unikania przez władze miasta odpowiedzialności za niszczenie i zaśmiecanie cmentarza przez mieszkańców miasta – tłumaczył nam wówczas rzecznik. Zapewniał też, że FODŻ pamięta o szczebrzeszyńskim kirkucie. Opracowano m.in. dokumentację architektoniczną budowy ogrodzenia oraz wystarano się o pozwolenie na jego budowę. Koszt inwestycji oszacowano na 86 tys. dolarów. Nie wiadomo jeszcze kiedy ruszą remonty. – Gromadzimy potrzebną kwotę – zapewnia rzecznik FODŻ. – To jednak trochę potrwa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama