Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

W środę rozpoczną się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym

To mogą być najlepsze w historii mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym dla Polski. Duże szanse na medale w Oslo mają skoczkowie Adam Małysz i Kamil Stoch oraz biegaczka Justyna Kowalczyk.
Stoch w tym sezonie wygrał już dwa konkursy Pucharu Świata. Małysz jeden, ale za to na podium stawał aż ośmiokrotnie. – Adam jedzie po medale. Może nawet po kolejne złote – mówi pewnie Hannu Lepistoe, szkoleniowiec naszego najlepszego skoczka. – Uważam, że ma na to realne szanse. Jeżeli podczas zawodów warunki będą takie same dla wszystkich, bez zmiennych wiatrów, podmuchów z tyłu i z przodu, a jury skończy z manewrami przy belce startowej, to mogą być najlepsze mistrzostwa w karierze Małysza – twierdzi Fin. Tylko, że rywale wcale nie zamierzają ułatwiać Polakowi sprawy. W świetnej dyspozycji znajdują się przede wszystkim Austriak Gregor Schlierenzauer i Szwajcar Simon Amman. I to właśnie oni zdaniem bukmacherów są głównymi faworytami do złota. Za zwycięstwo każdego z nich można zarobić 395,69 zł za postawione 100 zł. Wysoko oceniane są również szanse zwycięzcy Pucharu Świata Thomasa Morgensterna (527,58 zł za 100 zł) oraz Małysza (703,44 zł za 100 zł). Siódme miejsce w hierarchii bukmacherów zajmuje natomiast Stoch. Na zwycięstwie skoczka z Zębu można wzbogacić się ponad trzynastokrotnie (1318,95 zł za 100 zł). W Norwegii skoczkowie zameldowali się we wtorek po południu, a dzień wcześniej do Oslo przybyła Kowalczyk. Polska "Królowa Śniegu” ani chwili nie odpoczywała po niedzielnych zawodach w Drammen, gdzie zapewniła sobie trzecią w karierze Kryształową Kulę. Już w poniedziałek ubrana w kombinezon pojawiła się na trasach, na których za kilka dni rozpocznie walkę o medale. – Pętla jest niesamowicie trudna. Naprawdę, jestem pod wrażeniem! Trasy są szerokie, świetnie przygotowane, więc nie ma się do czego przyczepić. Fajnie też, że jest duża górka. Dla mnie to dodatkowy atut – cieszy się Polka. Walka z Marit Bjoergen może być jednak bardzo trudnym zadaniem dla Kowalczyk. Nie dość, że Norweżka startuje u siebie, to jeszcze w tym sezonie jest praktycznie nie do pokonania. Na kilkanaście startów w tegorocznym PŚ, przegrała tylko dwa razy. Ostatnio w minioną niedzielę w Drammen. Poza tym w sprincie bardzo mocne będą również Włoszka Adriana Follis oraz Słowenka Petra Majdić. W stolicy Norwegii po raz pierwszy od ośmiu lat wystąpią także polscy zawodnicy w kombinacji norweskiej. Jeśli nie zdarzy się nic nieoczekiwanego, mogą zapomnieć o walce o medale. Dla Tomasza Pochwały czy Pawła Słowioka, podobnie jak dla naszych pozostałych skoczków, biegaczy oraz biegaczek sporym sukcesem będzie już miejsce w pierwszej trzydziestce.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama