Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Absurdalne przepisy i opłaty dobijają przewoźników

Przewoźnicy są przerażeni działaniami rządowymi uderzającymi w transport prywatny w naszym kraju. Część z nich przenosi swoją działalność do Niemiec.
W piątek podczas spotkania w bialskim Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Na Rzecz Obrony Przewoźników właściciele firm transportowych postanowili przygotować list otwarty do ministra infrastruktury z protestem przeciwko uregulowaniom uderzającym w transportowców, którzy są wykorzystywani przez spółki autostradowe i wprowadzające myto. Sławomir Kostjan, dyrektor tego stowarzyszenia, poinformował nas, że na spotkanie nie przybyli zaproszeni reprezentanci resortu infrastruktury i Urzędu Wojewódzkiego. Przewoźnicy poprosili zatem przysłuchującego się ich postulatom posła Adama Abramowicza, aby szybko w Sejmie wystąpił w obronie polskiego transportu. Uczestniczący w tym spotkaniu Jan Bajkowski, wicestarosta bialski, zaproponował przedsiębiorcom, aby powiadomili organa ścigania o zdumiewających praktykach blokowania dróg krajowych (np K-92) przed tirami, aby jeździły tylko niezwykle kosztowną autostradą wielkopolską. - Coraz więcej naszych samochodów jeździ na niemieckich blachach, polscy przedsiębiorcy są zmuszani do przeniesienia firm za granicę. Gnębią nas absurdalne przepisy m.in. o zakazie wwozu powyżej 600 l. paliwa w ciężarowce. To paranoja, jakiej nie ma w Słowacji i na Litwie – mówi Jarosław Jakoniuk, prezes stowarzyszenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama