Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwsze miejsca na listach PiS dla spadochroniarzy?

Ewa Błasik wystartuje do Sejmu z pierwszego miejsca na liście PiS w okręgu bialsko-chełmsko-zamojskim. Ta wiadomość, choć dementowana przez samą zainteresowaną, krąży wśród działaczy partii Jarosława Kaczyńskiego w naszym regionie.
Pierwsze miejsca na listach PiS dla spadochroniarzy?
Ewa Błasik twierdzi, że nie zamierza kandydować do Sejmu, bo skupia się na obronie dobrego imienia s
– Kiedy szykowaliśmy propozycje list do zaakceptowania przez Warszawę, to mieliśmy przykazane zostawić 10 proc. miejsc dla przyjaciół ze społecznego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego – mówi nam jeden z lubelskich polityków PiS. Mowa o pierwszych, czyli najlepszych miejscach na liście wyborczej. Tradycyjnie, przypadały one aktualnym parlamentarzystom. I to im potencjalni spadochroniarze najbardziej spędzają sen z powiek. Działacze PiS mówią, że \"jedynką” w okręgu bialsko-chełmsko-zamojskim ma być wdowa po gen. Andrzeju Błasiku, dowódcy Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej (rodem z Białej Podlaskiej). W tym okręgu partia Kaczyńskiego nie ma wyraźnego lidera. Dotychczasowy szef PiS w okręgu poseł Tomasz Dudziński przeszedł do Polska Jest Najważniejsza. Ewa Błasik nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Za pośrednictwem brata przekazała nam, że nie zamierza kandydować, bo skupia się na obronie dobrego imienia swojego męża. – Różne kandydatury brane są pod uwagę. Trwa ustalanie list, czekamy na ocenę Warszawy – mówi poseł Adam Abramowicz. Działacze PiS nie kryją, że decyzja o tym, kto i z jakiego miejsca wystartuje, należy do prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. Być może więcej będzie wiadomo po środowym posiedzeniu komitetu wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszego miejsca na wyborczej liście dla spadochroniarza spodziewają się również działacze PiS z Lublina. W okręgu lubelskim trwa rywalizacja o pozycję między posłem i lokalnym szefem partii Krzysztofem Michałkiewiczem a posłanką Elżbietą Kruk. – Być może decyzje o układzie list zapadną w ostatniej chwili, żeby zdesperowani posłowie nie przenieśli się do Polska Jest Najważniejsza – stwierdza jeden z naszych rozmówców. – To, że mogą startować kandydaci z zewnątrz, to oczywiste, różne przymiarki są robione, ale oficjalnie nie ma żadnych informacji na ten temat – stwierdza Krzysztof Michałkiewicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama