Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Będzie wielki remont czy wielka klapa?

Zaniedbane domy w centrum zostaną wyremontowane a ich mieszkańcy przeprowadzą się na obrzeża miasta. Taki plan ma zarządzający komunalnymi budynkami Zakład Gospodarki Lokalowej. Ale na jego realizację potrzeba unijnych milionów.
Będzie wielki remont czy wielka klapa?
ZGL może remontować tylko jeden budynek rocznie. W tym roku to kamienica przy ul. Prostej (Marek Pie
Mieszkająca przy ul. Moniuszki Eugenia Suproniuk, chociaż chodzi o kulach i jest schorowana, to musi nosić węgiel do pieca. – Jestem po ciężkiej operacji, nie mam w mieszkaniu nawet łazienki. Oj, okropnie tu się żyje – narzeka pani Eugenia. Mieczysław Ruta, prezes Zarządu ZGL, przyznaje, że budynek, w którym mieszka kobieta jest w fatalnym stanie. Włączył kamienicę do grupy kilkunastu domów, które chce rewitalizować w ramach unijnego programu. – Zaplanowaliśmy generalny remont 10 budynków w kwartale między ulicami: Brzeską, Jatkową, Narutowicza i Browarną. A także w czterech kamieniczkach przy ul. Moniuszki. W sumie staramy się o 16 mln zł. Niestety, nasze projekty nie dostały dofinansowania w pierwszej fazie kwalifikacji i znalazły się na liście rezerwowej. Zwróciliśmy się o ich ponowną weryfikację i mamy nadzieję na pozytywny wynik – podkreśla Ruta. Dzieleniem unijnych pieniędzy w ramach projektu rewitalizacji zdegradowanych obszarów miejskich zajmuje się Urząd Marszałkowski w Lublinie. W ZGL spodziewają się decyzji urzędników marszałka w ciągu kilku miesięcy. Prezes Ruta dodaje, że z własnych funduszy ZGL może remontować tylko jeden budynek rocznie. W tym roku jest to kamienica przy ul. Prostej. Taka sytuacja finansowa jest od czterech lat. Niezależnie czy kamienice będą remontowane za unijne pieniądze czy nie, to część lokatorów z centrum przeprowadzi się do nowych mieszkań. Komunalne osiedle powstanie przy ul. Jana III Sobieskiego oraz ul. Jana II Kazimierza. Budowa pierwszego bloku ma ruszyć już w sierpniu. Przetarg wygrało przedsiębiorstwo budowlane Tradbud, które do września 2012 roku ma wybudować tam 47 mieszkań. A do 2015 roku w czterech budynkach będzie do zasiedlenia 200 lokali. Nie wszystkim to się podoba. Do redakcji zadzwonił Marian Burda, były przewodniczący Rady Miasta. Krytykuje on koncepcję przesiedlenia mieszkańców centrum do nowego osiedla. – Dlaczego na budownictwo socjalne przeznacza się najbardziej atrakcyjne i najdroższe w mieście tereny? Koncentracja bezrobotnych i ludzi bez źródeł utrzymania może przynieść tam problemy społeczne. Zamiast wizytówki miasta obok obwodnicy będą kłopoty – ostrzega Burda. Mieczysław Ruta nie podziela tych obaw. Podkreśla, że do nowych zasobów nie będą przenoszeni ludzie dewastujący swoje mieszkania. – Tam trafią osoby, które będą w stanie zapłacić czynsz. Pozostali lokatorzy remontowanych kamieniczek z centrum przeniosą się w inne miejsce, do zasobów socjalnych – zapewnia Ruta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama