Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Spleśniałe deski, fatalne wykończenie. Nowe baseny do poprawki

Mokre ściany, spleśniałe deski, za wysoko umieszczony odpływ wody, fatalne wykończenie. Tak wyglądają baseny w Krasnobrodzie po jednym sezonie użytkowania. - Obawiamy się, że sanepid nie pozwoli nam ich otworzyć w tym roku - alarmuje burmistrz
Spleśniałe deski, fatalne wykończenie. Nowe baseny do poprawki
W Krasnobrodzie po połączeniu zalewu z dwoma mniejszymi zbiornikami powstał wielki akwen. W ubiegłym roku uruchomiono także tzw. baseny na wyspie. Trzy małe o głębokości 30-50 cm i czwarty większy (12 na 6 metrów) o głębokości 1,6 metra. Nowoczesna inwestycja kosztowała 2,5 mln zł. Poprzednie władze miasta liczyły, że przyciągnie wielu turystów.

Po sezonie okazało się, że baseny mają usterki. Wykonawca dostał kilka miesięcy na ich naprawienie. Uzupełniono m.in. deski w pomoście. Temat powrócił w grudniu, kiedy przedstawiciele Urzędu Miasta (m.in. nowy burmistrz) wybrali się na miejsce. - Ta kontrola nas przeraziła - mówił Kazimierz Misztal, burmistrz Krasnobrodu na grudniowej sesji Rady Miasta. - Wyglądają (baseny - red.) jakby były użytkowane przez 15 lat.

Burmistrz pokazał radnym sporo zdjęć z pomieszczeń przy basenach. Na wielu widać że zewnętrzne ściany zbiorników są mokre. - Wyobraźcie sobie, co będzie po mrozach - mówił. Niektóre deski są spleśniałe. - To przez brak rynien. Woda leje się na nie - komentował. Na innej fotografii odpływ wody wystaje... 30 cm ponad dno.

Uwagi dotyczą też wykończeń, mocowań belek czy przewodów elektrycznych wystających z instalacji. Na fotografiach jest też pomieszczenie, które jak tłumaczył Misztal, powinno być wysypane piaskiem do wysokości izolacji. Na zdjęciu piasku nie ma. Po oględzinach wezwano wykonawcę i inspektora nadzoru żeby pokazać mu stan inwestycji. - Panowie nie powiedzieli ani słowa - mówił Misztal.

Burmistrz obawia się, że przez usterki sanepid nie pozwoli otworzyć basenów w przyszłym sezonie.

- Teraz szukamy osoby, która sporządzi protokół, w którym m.in. będzie porównanie projektu do tego, co zostało wykonane. Chcemy, żeby fachowiec napisał opinię w tej sprawie - mówi Kazimierz Misztal. - Do 15 stycznia mamy się ponownie spotkać z wykonawcą i osobą, która nadzorowała inwestycję. O kierunku działania będziemy dyskutować także z naszym radcą prawnym - dodaje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama