Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Profesor, bezdomny i obcokrajowiec na Orszaku Trzech Króli w Puławach

Orszak Trzech Króli po raz trzeci przeszedł ulicami miasta i zgromadził tysiące mieszkańców Puław. W rolę Kacpra, Melchiora i Baltazara wcielili się: profesor, bezdomny oraz obcokrajowiec.
Profesor, bezdomny i obcokrajowiec na Orszaku Trzech Króli w Puławach
Tłumy mieszkańców wzięły udział w tegorocznych obchodach święta Trzech Króli w Puławach. Orszak, który organizuje Stowarzyszenie Rodzina tym razem otrzymał hasło "Pokój i radość w rodzinie, proszę, dziękuję, przepraszam". Na scenie, którą zbudowano przy Domu Chemika na Placu Chopina rozegrano kilka biblijnych scen, była modlitwa, ale także głośna muzyka i zabawa. Najmłodsi zostali podzieleni geograficznie i odkrywali mieszkańców trzech kontynentów: Europy, Afryki i Azji. Ze sceny zgromadzonych przywitali m.in. przedstawiciele władz.

- Cieszę się, że razem z państwem, tak jak przed dwoma tysiącami lat król Kacper, Melchior i Baltazar, mogę pójść do stajenki i pokłonić się nowo narodzonemu dzieciątku - mówiła poseł Małgorzata Sadurska.

Za tak liczne przybycie i uczestnictwo w orszaku dziękował zebranym także prezydent Janusz Grobel, a wśród gości nie zabrakło także starosty Witolda Popiołka, czy przewodniczącej rady miasta, Bożeny Krygier, która występowała także w roli organizatora.W rolę króla Melchiora wcielił się Wiesław Witek, bezdomny z puławskiego schroniska. Jako król Baltazar wystąpił Nigeryjczyk Innocent Chinedu Ezewoko, który od dwóch miesięcy mieszka w Lublinie, a w rolę króla Kacpra wcielił się profesor Janusz Igras z puławskiego Instytutu Nowych Syntez Chemicznych.

Orszak przeszedł ulicą Grabskiego, Lubelską, Piłsudskiego i Aleją Królewską do placu przed Pałacem Czartoryskich. Tam trzej królowie oddali hołd dzieciątku. Wcześniej w kilku miejscach przy trasie wędrujących mieszkańców miasta ustawione zostały specjalne stacje, gdzie odgrywano sceny sprzed narodzin Jezusa. Im bliżej stajenki, tym robiło się bardziej ludowo - na Alei Królewskiej, orszak witany był m.in. przez górali. Jedną z atrakcji był wielbłąd, który chętnie pozował do zdjęć, a duże wrażenie mogła robić także królewska kareta z wojskową obstawą, czy rycerze w prawdziwych zbrojach.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama