Z torbą wypchaną kradzionymi ubraniami i butami uciekała ze sklepu 21-letnia klientka. Ścigały ją sprzedawczynie.
(pim)
12.08.2011 21:03
Wczoraj w godzinach popołudniowych w sklepie odzieżowym przy bialskiej ul. Reformackiej pracownica zauważyła kilka pustych wieszaków, na których jeszcze przed chwilą wisiały ubrania. Wtedy z przymierzalni wyszła kobieta z dużą, wypchaną torbą. Poproszona o zatrzymanie się klientka uciekła na korytarz. Tam ujęły ją dwie pracownice sklepu i przekazały wezwanym policjantom.
Funkcjonariusze przeszukali zatrzymaną.
Okazało się, że w wypchanej torbie znajdują się dwie pary butów damskich oraz ubrania męskie i damskie. Łączna wartość łupów wyniosła około 1,7 tys. zł. Oprócz odzieży skradzionej przy ulicy Reformackiej, w torbie upchane były też elementy ubrania z firmowego sklepu tej samej gdańskiej sieci, który znajduje się przy ulicy Brzeskiej.
- Dzisiaj 21-letnia Anna R. usłyszała zarzuty kradzieży. Za ten czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności – wyjaśnia Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji.
Komentarze