Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lubawa Litex Ostrów Wlk. - Lubelski Węgiel KMŻ, w niedzielę najważniejszy mecz sezonu

Żużlowcy KMŻ Lublin na niedzielne spotkanie do Ostrowa Wielkopolskiego pojadą przez... Rzeszów. To właśnie tam Koziołki przeprowadzą ostatni trening przed potyczką, która praktycznie zdecyduje, kto awansuje do I ligi.
Gospodarze zajmują aktualnie drugie miejsce w tabeli, a lublinianie trzecie. W przypadku wygranej ostrowianie umocnią się w fotelu wicelidera i na dwie kolejki przed końcem sezonu będą mogli powoli świętować awans do I ligi. A Lubelski Węgiel skupi się wówczas na obronie trzeciego miejsca, dającego prawo występu w barażach. Nic dziwnego, że w obozach obu drużyn panuje pełna mobilizacja. KMŻ będzie trenował dziś na torze w Rzeszowie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to zawodnicy poćwiczą też w sobotę. Tradycyjnie będą to jednak wyłącznie Polacy, w tym Mariusz Puszakowski – bohater ostatniego meczu z Kolejarzem Rawicz, w którym zdobył 15 punktów. Nie próżnuje też Lubawa Litex, która zaplanowała sobie na dziś sparing z I-ligowym Wybrzeżem Gdańsk. Podopieczni trenera Jana Grabowskiego pojadą w nim w identycznym zestawieniu jakie awizowano na niedzielę. Dojdą do tego jeszcze Sebastian Brucheiser i rezerwowy Emil Idziorek. W awizowanym składzie KMŻ jedynym obcokrajowcem jest Cameron Woodwrad. Na pewno zabraknie Australijczyka Tyrona Proctora, borykającego się z kontuzją. Zawodnik wystartował co prawda w poniedziałek, w meczu brytyjskiej Elite League. Ale nie był z tego zadowolony. Dlatego postanowił odpuścić sobie starty w Ostrowie. – Jestem podłamany, że musiałem podjąć taką decyzję przed spotkaniem, w którym zwycięzca bierze wszystko – oświadczył Tyron Proctor na swojej stronie internetowej, zdając sobie sprawę z wagi meczu. – Przez cały sezon dawałem z siebie wszystko, by drużyna wywalczyła awans do I ligi, ale zdaję sobie sprawę, że w niedzielę niewiele pomogę. Nie chcę osłabić zespołu i jestem przekonany, że chłopcy są w stanie osiągnąć dobry rezultat beze mnie. Powodzenia chłopaki! – zakończył Proctor.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama