W Radzyniu Podlaskim dzieją się niesamowite rzeczy. Na inaugurację superligi tenisistów stołowych Alfa pokonała ZKS Drzonków, z Lucjanem Błaszczykiem w składzie. To było spore zaskoczenie. Ale do jeszcze większego doszło w 2 kolejce. Tym razem zespół Dariusza Wierzchowskiego ograł na wyjeździe mistrza Olimpię-Unię Grudziądz! Wynik poszedł w kraj.
ARTUR OGÓREK
13.09.2011 22:47
Olimpia-Unia to drużynowy mistrz z ubiegłego sezonu. W tym zespole występuje również indywidualny mistrz kraju – Bartosz Such.
Dlatego zdecydowanym faworytem byli gospodarze, chociaż wygrana Alfy przed tygodniem nad ZKS z pewnością dawała wszystkim do myślenia. Przed wyprawą do Grudziądza prezes beniaminka Dariusz Wierzchowski przyznawał, że dobrym wynikiem będzie nawet jeden punkt, przyznawany za porażkę 2:3.
Na radzynian czekała jednak niespodzianka, w postaci nieobecności lidera miejscowych. – Wiedzieliśmy, że Bartosz Such nie trenował przez cały tydzień – mówi D. Wierzchowski. – Mimo to sądziliśmy, że zagra, ale będzie w słabszej dyspozycji. Z pewnością jego absencja miała wpływ na rezultat, choć chcę przypomnieć, że u nas na ławce siedział Marcin Kusiński.
Dopiero dwie, trzy godziny przed meczem w stu procentach stało się jasne, że Such nie będzie mógł wystąpić. Wcześniej dokuczała mu kontuzja kolana, ale we wtorek przyczyna była inna – zapalenie krtani. – Choroba jest już prawie zaleczona.
Trenuję normalnie. Mam gorączkę, jestem na antybiotykach i w tym spotkaniu na pewno nie pomógłbym drużynie – wyjaśniał zawodnik na portalu Gazety Pomorskiej. W tej sytuacji musiał zagrać trener Piotr Szafranek. I ze swoje roli wywiązał się bardzo dobrze, wygrywając z Jackiem Nowokuńskim. To był jedyny punkt Unii-Olimpii.
Po absencji Sucha stało się jasne, że Alfa może wracać do domu z kompletem punktów. Tym bardziej, że swoją grą nie za-chwycał Mateusz Gołębiowski.
– Jestem zły, bo Chińczyk Wenliang Xu był w moim zasięgu. Chwila dekoncentracji sprawiła, że przegrałem spotkanie. Z Czechem nie miałem większych szans. Bardzo nie odpowiada mi jego styl gry – komentował potem pingpongista gospodarzy.
– W czwartym pojedynku Radek przegrał pierwszą partię, ale zobaczyliśmy co się dzieje i kilka pod-powiedzi wystarczyło, aby odwrócić losy. Wygraliśmy 3:1 z mistrzem, sprawiliśmy dużą niespodziankę i teraz mówi o nas cała Polska – cieszy się prezes Alfy.
Olimpia-Unia Grudziądz – Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podl. 1:3
Mateusz Gołębiowski – Wenliang Xu 1:3 (9-11,5-11,11-9,7-11) * Bochao Li – Radek Mrkvicka 1:3 (12-14,15-13,1-11,8-11) * Piotr Szafranek – Jacek Nowokuński 3:0 (11-5,12-10,13-11) * Mateusz Gołębiowski – Radek Mrkvicka 1:3 (11-6,4-11,2-11,2-11).
SPAR AZS Politechnika Rzeszów – Armada Silesia Miechowice 2:3 * ZKS Drzonków – Poltarex Pogoń Lębork 3:1 * Ostródzianka Condohotels Morliny Ostróda – Gorzovia Romus Gorzów 3:0.
Bogoria Grodzisk Mazowiecki – Odra Roeben Miękinia 3:0 (walkower). Spotkanie w Grodzisku nie odbyło się z powodu awarii samochodu, którym jechał zespół z Dolnego Śląska. O wyniku zdecyduje Wydział Gier Polskiego Związku Tenisa Stołowego. Jednak na stronie PZTS już dodano walkowerem punkty gospodarzom.
1. Ostróda 2 6 6-1
2. Grodzisk 2 5 6-2
3. Radzyń Podl. 2 5 6-3
4. Rzeszów 2 4 5-4
5. Drzonków 2 4 54
6. Grudziądz 2 3 4-4
7. Miechowice 2 3 5-5
8. Lębork 2 0 2-6
9. Gorzów 2 0 1-6
10. Miękinia 2 0 1-6
25 października: Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski – Armada Silesia Miechowice.
Komentarze