Podczas niedzielnego meczu ligi holenderskiej PSV Eindhoven – Ajax Amsterdam Przemysław Tytoń musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie, po tym, jak został kopnięty w głowę przez Timothy Derijcka. Polak stracił przytomność i został natychmiast odwieziony do szpitala.
20.09.2011 21:19
Przemysław Tytoń ma wrócić do gry za kilka tygodni (NOWINY)
Polak spędził w szpitalu noc z niedzieli na poniedziałek, ale szybko został wypisany do domu.
Według informacji, które podała oficjalna strona klubowa PSV nasz bramkarz wróci do gry za kilka tygodni. Najwcześniej za 14 dni.
Pierwsze diagnozy mówiły nawet o urazie kręgów szyjnych, ale szybko okazało się, że nic takiego nie miało miejsca. Ostatecznie 24-latek doznał silnego wstrząśnienia mózgu.
Belgijski obrońca klubu z Eindhoven – Derijck, który spowodował kontuzję kolegi z zespołu odwiedził go w szpitalu i cały czas jest z Tytoniem w kontakcie.
– Przemek chciał wrócić do treningów już we wtorek, ale wie, że to jeszcze stanowczo za wcześnie. Widać jednak, że jest z nim coraz lepiej – powiedział Derijck.
Komentarze